G

Gdzie na plażę blisko Lizbony?

Jak pewnie wiecie, Lizbona nie leży bezpośrednio nad oceanem tylko w zatoce, ale jeśli przy okazji wizyty w stolicy Portugalii będziecie mieli ochotę poplażować, to jak najbardziej się da! Niedaleko Lizbony jest sporo fajnych plaż do których łatwo dotrzeć i gdzie możecie się cieszyć wodą i piaskiem.


Pamiętajcie tylko, że Atlantyk w okolicach Lizbony ma temperaturę „jak Bałtyk w dobre lato” (koło 20-23 stopni) i nie będzie ciepły jak Morze Śródziemne. Plaże są jednak cudowne, wielkie i piaszczyste, a w powietrzu potrafi panować +35 stopni i więcej. Bardzo Wam polecam pojechać nad ocean chociaż raz, jest pięknie!

Carcavelos

Dobra, bierzemy pociąg podmiejski ze stacji Sais do Sodre do Cascais i jedziemy wzdłuż wybrzeża w stronę oceanu. Plaże zaczynają się już właściwie od miejscowości Caxias. Najpopularniejszą jednak (co akurat w tym wypadku nie znaczy nic złego) plażą jest Carcavelos, znana ze złotych piasków i świetnych warunków surferskich. Jest też uważana za pierwszą plażę która jest nad Atlantykiem, a nie w zatoce. Ludzi będzie więc sporo, ale Carcavelos jest wielkie i na pewno znajdziecie tam dla siebie miejsce. Wysiada się z pociągu na stacji Carcavelos i idzie pieszo ok. 5 minut (po prostu w stronę wody). Przy wodzie jest mnóstwo barów, knajp i szkółek surferskich. Więcej informacji tutaj.

Było mi trudno zrobić dobre zdjęcia w Carcavelos więc nie zrażajcie się powyższym, tam jest naprawdę świetnie i bardzo polecam to miejsce! Możecie sobie zobaczyć Carcavelos na poniższym teledysku, gdzie z kolei wygląda lepiej niż w rzeczywistości :)

Praia do Tamariz (Estoril)

Wybrzeże na zachód od Lizbony nazywa się Costa do Estoril/Costa do Sol i w XIX wieku było miejscem wypoczynku rodzin królewskich z całej Europy. Głównymi ośrodkami były Cascais i Estoril. Plaża tego drugiego miasta nazywa się Praia do Tamariz i góruje nad nią zamek stylizowany na średniowieczny. Ponieważ Estoril jest bardzo popularnym miastem, na tamtejszej plaży jest zazwyczaj sporo ludzi. Woda jest za to bardzo spokojna i czysta, dobrze się więc nada dla rodzin z dziećmi.

 

Cascais

To śliczna miejscowość kurortowa niedaleko Lizbony, taka w której kiedyś wypoczywały najbogatsze portugalskie rodziny. W Cascais są trzy niewielkie plaże, ale zawsze przy okazji zwiedzania tego miasta możecie się tam chwilę poopalać i popływać. Więcej o Cascais przeczytacie tutaj, a dojechać tam można pociągiem, bilet kosztuje 2,50 euro.

 

 

Plaża Guincho

Do Guincho można się dostać rowerem wynajętym w Cascais, autobusem spod dworca w Cascais albo własnym samochodem (więcej informacji tutaj). Po drodze można też zobaczyć Boca do Inferno niedaleko Cascais. Na Guincho bardzo wieje i są spore fale, ale jest to jedna z najpiękniejszych plaż jakie widziałam, piasek jest niesamowicie żółty, okolica piękna, a ludzi niewiele. Przez wiatr jest to raczej miejsce na spacery i surfowanie niż leżenie plackiem na plaży.

Nieco na południe od Guincho jest też restauracja O Faroleiro, jedna z najsłynniejszych knajp z owocami morza w całej Portugalii.

 

 

Praia da Ursa, Praia da Adraga

To dwie plaże na północ od Cabo da Roca (najbardziej na zachód wysuniętego krańca Europy kontynentalnej), w parku przyrody Sintra-Cascais. Są otoczone skałami które tworzą przy nich wspaniałe formacje, strzelistą „górę” przy Ursa i łuk skalny przy Adraga. Zdecydowanie warte zobaczenia, ale poza sezonem: przez ich popularność w lipcu i sierpniu zazwyczaj nie ma gdzie zaparkować auta.

 

Azenhas do Mar

Ta miejscowość widnieje w mnóstwie przewodników po Portugalii i jest uwielbiana przez fotografów, a stosunkowo mało osób ją odwiedza. Azenhas do Mar leży na skale nad oceanem i wygląda spektakularnie. Pod tą skałą jest niewielka plaża miejska z basenem zalewany wodą podczas przypływu. Raczej nie do zostawania tam na dłużej, ale na pewno warto pojechać dla samego widoku.

 

 

Na północ od Azenhas jest sporo innych plaż, chociaż najlepiej się do nich dostać wynajętym autem. Jedne są mniejsze, inne większe więc jeśli będziecie wynajmować samochód to polecam ich odkrywanie!

Peniche

Jest nieco dalej od Lizbony, ale jeśli lubicie surfować to trzeba tam pojechać koniecznie bo plaże przy Peniche są uważane za najlepsze do surfowania w Europie. Są też ogromne, mają po 3 kilometry długości. Peniche wyróżnia się też tym, że znajduje się tam działający port więc nie jest to typowe miasto „kurortowe”. Historyczne centrum jest otoczone murami a w forcie nad oceanem byli przytrzymywani więźniowie polityczni podczas dyktatury Salazara. Sporo historii i atrakcji w jednym miejscu!

 

Costa da Caparica

Ogromne wybrzeże na południe od Lizbony, za mostem 25 Kwietnia (Ponte 25 de Abril). Jest to po prostu nieprzerwana przez kilkanaście (!) kilometrów piaszczysta plaża. Przy miejscowościach znajdziecie bary, kawiarnie, szkółki surferskie, hotele i prywatne plaże z leżakami, ale są też miejsca kompletnie niezagospodarowane. Niestety do nich trudniej się dostać i najlepiej mieć własne auto.

Jeśli nie macie auta, możecie dojechać do Costa da Caparica autobusem z Lizbony (tutaj informacje). Te miejsca są prawie nieznane wśród turystów, ale w sezonie są tam dosłownie wszyscy lizbończycy. Powinniście bez problemu znaleźć jednak miejsce do leżakowania, gorzej z miejscem parkingowym.

 

 

Parque Natural da Arrábida

Wielki park przyrody między miejscowościami Sesimbra i Setubal. Tam plaże są już nieco mniejsze ale również mają piękny piasek i krystalicznie czystą wodę. Otoczone są lasami parku przyrodniczego i górami Arrabida. Najsłynniejszą plażą jest Portinho da Arrábida która jest uważana za jedną z najpiękniejszych w Portugalii. Listę innych plaż znajdziecie tutaj!

Jak się dostać: najlepiej dojechać autobusem lub pociągiem z Lizbony do Setubal, tutaj więcej informacji. Z Setubal kursują autobusy jadące wzdłuż wybrzeża, firma TST (niestety nie jadą do Portinho do Arrabida tylko albo do Casais Serra, albo do Praia Figueirinha skąd trzeba iść pieszo).


Na których z tych plaż byliście? :) Jestem ciekawa gdzie Wam się podobało najbardziej, mi na pewno na Guincho, ale do pływania: Carcavelos!

KategoriePortugalia
Aleksandra Bogusławska

Dwa lata spędziłam w podróży, żyjąc na walizkach i co kilka tygodni zmieniając adres zamieszkania. Dziś mieszkam na stałe w domku na szkockiej wsi. Dużo spaceruję, gotuję wegańsko, spędzam czas w ogrodzie, doceniam małe przyjemności i spokojne życie.
Jestem autorką wszystkich tekstów i zdjęć na stronie.

  1. Ja się zgadzam :) Generalnie naprawdę zależy kto czego szuka, jak się chce poleżeć to jednak to Carcavelos jest fajne bo duża plaża, knajpy dookoła, szkółki, plaże strzeżone i parasolki, ale jak ktoś woli widoki to oczywiście Adraga i Ursa super :)

  2. Jak pisałam „potrafi panować +35 stopni” to miałam na myśli „potrafi panować 35 na plusie” :D Na pewno ponad 30 będzie, chociaż w sumie cały lipiec się męczyłam z gorąca, pięć minut na zewnątrz i koniec bo się aż nie dało. Ale jak ktoś lubi i tęskni to czemu nie!

  3. Ania says:

    Właśnie planuję jednodniowy autobusowy wypad do Sesimbry, Cabo da Espichel i Praia do Ribeiro do Cavalo, ciekawe jak tam będzie :)

  4. An Z says:

    Odwiedziłam Sesimbre i część parku Arrabida wokół Cabo Espichel.
    Okolice piękne, niestety tam słabo wiało i było bardzo gorąco. Co do plaż – w Sesimbrze są dwie miejskie zwykłe plaże, ale ze względu na położenie w zatoce woda jest spokojna i na pewno nieco cieplejsza niż w szalejącym oceanie. Poza tym pojechałam na Cabo Espichel autobusem, tylko że ten autobus nie dojeżdżał do Cabo (w dzień powszedni są tylko 2 i to w krótkim odstępie między sobą :/), więc szłam ze wsi Azoia, skąd zboczyłam do przepieknej i malutkiej kamienistej plaży da Baleeira (droga do niej jest iście górska). Przy Cabo są dwie plaże kamieniste, do Cavalo z bardzo ostrym górskim zejściem po krawędzi skalistego klifu (nie odważyłam się) i dos Lagosteiros do której da się zejść, by posiedzieć na kamieniach i popatrzeć na ocean. Ale jednak myślę, że widok z samego Cabo na zachodni brzeg półwyspu Setubal i na góry Sintry jest piękniejszy. https://uploads.disquscdn.com/images/aee7a984d26f3e0da193ae34bad97e79e89cf0bdf77059cd233d4d68da824515.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/64a07131a5f5d6a12856784463b544f08b0a88a9c5a841781da3ee302867fbca.jpg

  5. An Z says:

    Z dojazdem autem do Portinho Arrabida obecnie jest ogólny problem, bo chyba od 9 do 19 godz jest zakaz wjazdu z obu stron w okolice tej wioski i plaży Creiro, wygląda to tak, że wiele osób zostawia auta na poboczu przed blokadą pilnowaną przez policję. Spacer z plaży Figueirinha przez Galapos, Galapinhos i moją ulubioną z tego regionu Coelhos nie jest taki straszny, do Portinho idzie się ok. 3,5 km w jedną stronę.
    Dojazd z Lizbony – autobusy TST 561, 562, 754 do Setubalu, stamtąd 723 do Figueirinha. Koszt w jedną stronę to 3,95 plus 4 euro, jest trochę taniej, gdy od razu kupuje się bilet powrotny.

  6. Karolina Merda says:

    Meeeega dzięki za polecenie cudownej Praia da Adraga <3 Jakże byłam zachwycona, gdy po 30 min jazdy pociągiem do Sintry, 30 min jazdy autobusem do Almocageme i kolejnych 30 min pieszej wędrówki, zza pagorków wyłoniła się ta piękność natury! Byłam tam w połowie maja, więc po plaży plątało się tylko kilka osób – mogłam się nią cieszyć niemal w samotności :) Uwielbiam takie miejsca!

  7. Tymo says:

    Hej, a gdzie polecasz zatrzymać się na południu Portugalii z rocznym dzieckiem? Lecimy do Faro. Zależy nam na piaszczystej plaży. Pozdrawiam

    1. Aleksandra Bogusławska says:

      Generalnie w Algarve większość plaż jest piaszczysta, ale do wielu z nich trzeba zejść w dół z klifów. My zostawaliśmy w Quarteira gdzie było płasko, ale z kolei dość miastowo (wiesz, bloki nad brzegiem itd). Nawet Praia de Faro jest spoko i płaska, choć niestety im dalej od Faro tym ładniejsze plaże, i tym trudniej do nich zejść. Nam się ogólnie podobało w mniejszych miastach bo jest mniej turystycznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *