Gdzie na plażę blisko Lizbony?

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Jak pewnie wiecie, Lizbona nie leży bezpośrednio nad oceanem tylko w zatoce, ale jeśli przy okazji wizyty w stolicy Portugalii będziecie mieli ochotę poplażować, to jak najbardziej się da! Niedaleko Lizbony jest sporo fajnych plaż do których łatwo dotrzeć i gdzie możecie się cieszyć wodą i piaskiem.


Pamiętajcie tylko, że Atlantyk w okolicach Lizbony ma temperaturę „jak Bałtyk w dobre lato” (koło 20-23 stopni) i nie będzie ciepły jak Morze Śródziemne. Plaże są jednak cudowne, wielkie i piaszczyste, a w powietrzu potrafi panować +35 stopni i więcej. Bardzo Wam polecam pojechać nad ocean chociaż raz, jest pięknie!

Carcavelos

Dobra, bierzemy pociąg podmiejski ze stacji Sais do Sodre do Cascais i jedziemy wzdłuż wybrzeża w stronę oceanu. Plaże zaczynają się już właściwie od miejscowości Caxias. Najpopularniejszą jednak (co akurat w tym wypadku nie znaczy nic złego) plażą jest Carcavelos, znana ze złotych piasków i świetnych warunków surferskich. Jest też uważana za pierwszą plażę która jest nad Atlantykiem, a nie w zatoce. Ludzi będzie więc sporo, ale Carcavelos jest wielkie i na pewno znajdziecie tam dla siebie miejsce. Wysiada się z pociągu na stacji Carcavelos i idzie pieszo ok. 5 minut (po prostu w stronę wody). Przy wodzie jest mnóstwo barów, knajp i szkółek surferskich. Więcej informacji tutaj.

Było mi trudno zrobić dobre zdjęcia w Carcavelos więc nie zrażajcie się powyższym, tam jest naprawdę świetnie i bardzo polecam to miejsce! Możecie sobie zobaczyć Carcavelos na poniższym teledysku, gdzie z kolei wygląda lepiej niż w rzeczywistości :)

Praia do Tamariz (Estoril)

Wybrzeże na zachód od Lizbony nazywa się Costa do Estoril/Costa do Sol i w XIX wieku było miejscem wypoczynku rodzin królewskich z całej Europy. Głównymi ośrodkami były Cascais i Estoril. Plaża tego drugiego miasta nazywa się Praia do Tamariz i góruje nad nią zamek stylizowany na średniowieczny. Ponieważ Estoril jest bardzo popularnym miastem, na tamtejszej plaży jest zazwyczaj sporo ludzi. Woda jest za to bardzo spokojna i czysta, dobrze się więc nada dla rodzin z dziećmi.

Cascais

To śliczna miejscowość kurortowa niedaleko Lizbony, taka w której kiedyś wypoczywały najbogatsze portugalskie rodziny. W Cascais są trzy niewielkie plaże, ale zawsze przy okazji zwiedzania tego miasta możecie się tam chwilę poopalać i popływać. Więcej o Cascais przeczytacie tutaj, a dojechać tam można pociągiem, bilet kosztuje 2,50 euro.

Plaża Guincho

Do Guincho można się dostać rowerem wynajętym w Cascais, autobusem spod dworca w Cascais albo własnym samochodem (więcej informacji tutaj). Po drodze można też zobaczyć Boca do Inferno niedaleko Cascais. Na Guincho bardzo wieje i są spore fale, ale jest to jedna z najpiękniejszych plaż jakie widziałam, piasek jest niesamowicie żółty, okolica piękna, a ludzi niewiele. Przez wiatr jest to raczej miejsce na spacery i surfowanie niż leżenie plackiem na plaży.

Nieco na południe od Guincho jest też restauracja O Faroleiro, jedna z najsłynniejszych knajp z owocami morza w całej Portugalii.

Praia da Ursa, Praia da Adraga

To dwie plaże na północ od Cabo da Roca (najbardziej na zachód wysuniętego krańca Europy kontynentalnej), w parku przyrody Sintra-Cascais. Są otoczone skałami które tworzą przy nich wspaniałe formacje, strzelistą „górę” przy Ursa i łuk skalny przy Adraga. Zdecydowanie warte zobaczenia, ale poza sezonem: przez ich popularność w lipcu i sierpniu zazwyczaj nie ma gdzie zaparkować auta.

Azenhas do Mar

Ta miejscowość widnieje w mnóstwie przewodników po Portugalii i jest uwielbiana przez fotografów, a stosunkowo mało osób ją odwiedza. Azenhas do Mar leży na skale nad oceanem i wygląda spektakularnie. Pod tą skałą jest niewielka plaża miejska z basenem zalewany wodą podczas przypływu. Raczej nie do zostawania tam na dłużej, ale na pewno warto pojechać dla samego widoku.

Na północ od Azenhas jest sporo innych plaż, chociaż najlepiej się do nich dostać wynajętym autem. Jedne są mniejsze, inne większe więc jeśli będziecie wynajmować samochód to polecam ich odkrywanie!

Peniche

Jest nieco dalej od Lizbony, ale jeśli lubicie surfować to trzeba tam pojechać koniecznie bo plaże przy Peniche są uważane za najlepsze do surfowania w Europie. Są też ogromne, mają po 3 kilometry długości. Peniche wyróżnia się też tym, że znajduje się tam działający port więc nie jest to typowe miasto „kurortowe”. Historyczne centrum jest otoczone murami a w forcie nad oceanem byli przytrzymywani więźniowie polityczni podczas dyktatury Salazara. Sporo historii i atrakcji w jednym miejscu!

Costa da Caparica

Ogromne wybrzeże na południe od Lizbony, za mostem 25 Kwietnia (Ponte 25 de Abril). Jest to po prostu nieprzerwana przez kilkanaście (!) kilometrów piaszczysta plaża. Przy miejscowościach znajdziecie bary, kawiarnie, szkółki surferskie, hotele i prywatne plaże z leżakami, ale są też miejsca kompletnie niezagospodarowane. Niestety do nich trudniej się dostać i najlepiej mieć własne auto.

Jeśli nie macie auta, możecie dojechać do Costa da Caparica autobusem z Lizbony (tutaj informacje). Te miejsca są prawie nieznane wśród turystów, ale w sezonie są tam dosłownie wszyscy lizbończycy. Powinniście bez problemu znaleźć jednak miejsce do leżakowania, gorzej z miejscem parkingowym.

Parque Natural da Arrábida

Wielki park przyrody między miejscowościami Sesimbra i Setubal. Tam plaże są już nieco mniejsze ale również mają piękny piasek i krystalicznie czystą wodę. Otoczone są lasami parku przyrodniczego i górami Arrabida. Najsłynniejszą plażą jest Portinho da Arrábida która jest uważana za jedną z najpiękniejszych w Portugalii. Listę innych plaż znajdziecie tutaj!

Jak się dostać: najlepiej dojechać autobusem lub pociągiem z Lizbony do Setubal, tutaj więcej informacji. Z Setubal kursują autobusy jadące wzdłuż wybrzeża, firma TST (niestety nie jadą do Portinho do Arrabida tylko albo do Casais Serra, albo do Praia Figueirinha skąd trzeba iść pieszo).


Na których z tych plaż byliście? :) Jestem ciekawa gdzie Wam się podobało najbardziej, mi na pewno na Guincho, ale do pływania: Carcavelos!

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Ja się zgadzam :) Generalnie naprawdę zależy kto czego szuka, jak się chce poleżeć to jednak to Carcavelos jest fajne bo duża plaża, knajpy dookoła, szkółki, plaże strzeżone i parasolki, ale jak ktoś woli widoki to oczywiście Adraga i Ursa super :)

  • Jak pisałam „potrafi panować +35 stopni” to miałam na myśli „potrafi panować 35 na plusie” :D Na pewno ponad 30 będzie, chociaż w sumie cały lipiec się męczyłam z gorąca, pięć minut na zewnątrz i koniec bo się aż nie dało. Ale jak ktoś lubi i tęskni to czemu nie!

  • Ania

    Właśnie planuję jednodniowy autobusowy wypad do Sesimbry, Cabo da Espichel i Praia do Ribeiro do Cavalo, ciekawe jak tam będzie :)