10 rzeczy, które zaskoczą Cię na Sri Lance. Cudowna podróż Agnieszki ?

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Często w podróż wyjeżdżamy po to, by odnaleźć siebie na nowo, szukamy miejsca wyjątkowego które na nowo rozbudzi w nas pasję i chęć do życia, które nas jakoś zmieni. Ostatnio napisała do mnie Agnieszka, która właśnie znalazła swoje miejsce na ziemi i jej życie wywróciło się do góry nogami.

To jak to jest, znaleźć swój raj? I jak on wygląda dla Agnieszki, co sprawiło że zakochała się ona w Sri Lance? Posłuchajcie jej historii:

Od prawie 10 lat prowadzę firmę – szaleńcze tempo pracy, nieustanna gonitwa, klienci, pracownicy, zlecenia, praca po 18 godzin na dobę, przez 7 dni w tygodniu… Klasyczna droga do zawału tuż po 40-tce.

W styczniu 2017 mąż zabiera mnie na wymuszony urlop. Okrągła rocznica ślubu więc nie wypadało odmówić, choć urlopu nie miałam co najmniej dwa lata. Lecimy na Sri Lankę (bo na Bali w styczniu pada, a Malediwy nudne). I nagle – trach!!! Całe moje życie się zatrzymało. Okazało się, że moje serce kradnie mała wyspa gdzieś na oceanie której mieszkańcy nie mając nic, są… szczęśliwi, zadowoleni z życia, bez przerwy uśmiechnięci i zakochani w swoim kraju bez pamięci.

O tych właśnie wrażeniach chciałam się z Wami podzielić. Co mnie najbardziej urzekło i zaskoczyło na Sri Lance:


1. Niezwykle przyjaźni i uśmiechnięci ludzie. Pomimo otaczającej biedy i braku wielu zdobyczy cywilizacji, Lankijczycy są przekochani! Zawsze gotowi do pomocy turyście, bez względu na poziom znajomości języka, porę dnia czy nocy.

2. Dzieci bez komórek. Dostają je zazwyczaj dopiero ok 18 roku życia, a telefon typu smartfon nie jest specjalnie popularny. Wolą stare Nokie, bo… tak szybko się nie niszczą!

3. Pranie w rzece usuwa plamy lepiej niż najlepszy proszek do prania! Podobno…

4. W lokalnym barze nie dostaniesz sztućców, musisz o nie poprosić. Wszyscy jedzą rękami, więc skoro biały przyszedł to pewnie tez tak je ?

5. Lankijczycy nie świętują nadejścia nowego roku. Na moją opowieść o szalonej nocy sylwestrowej, usłyszałam „crazy party” poparte sporym zdumieniem i wzruszeniem ramion.

6. Stada wałęsających się psów, które żyją niejako obok człowieka. Nigdy nie widziałam, żeby któreś były nachalne lub agresywne. Psy żyja na uboczu i stanowią w pewnym sensie niewidzialną społeczność.

7. Dzieci przez cały proces edukacji noszą mundurki. Wszyscy takie same.

8. Na Sri Lance rośnie cynamon, który jest eksportowany z tej wyspy od czasów starożytnych. Natomiast w kuchni lankijskiej cynamonu się w ogóle nie używa, w żadnym z dań.

9. Lankijczycy są bardzo dumni ze swojego kraju. Będą zachwyceni, jeśli powiesz im jak bardzo ci się Sri Lanka podoba.

10. Zaproszony gość do obiadu siada sam. Dopiero kiedy skończy swój posiłek, je rodzina gospodarzy.


Sri Lanka wywarła na mnie tak piorunujące wrażenie, że po powrocie do Polski odeszłam ze spółki i szukałam tylko sposobu, aby wracać na Cejlon jak najczęściej. W grudniu odbędę moją czwartą podróż tam. Przede wszystkim chcę jednak pokazać jak największej liczbie osób piękno tego miejsca. Ponieważ zarówno joga jak i medytacje są mi bardzo bliskie, postanowiłam połączyć moje obie miłości w jedno i tak powstaje projekt Joga na Sri Lance.

Już 26 grudnia wyruszamy w podróż z jogą, medytacją, ale przede wszystkim w głąb wyspy, zakończoną słodkim lenistwem na przepięknej plaży. Mam nadzieję, że ci którzy z nami pojadą zakochają się w Sri Lance tak samo mocno jak ja :)

Autorka: Agnieszka Dudek


Nie wiem jak Was, ale mnie Agnieszka przekonała w zupełności, a oglądając jej piękne zdjęcia zaczęłam poważnie myśleć o takim wyjeździe… Jeśli myślicie o zwiedzaniu Sri Lanki z osobą która już nieźle zna wyspę, a dodatkowo uwielbiacie jogę (lub chcecie zacząć uwielbiać), koniecznie napiszcie do Agi! :)

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Wygląda na to, że Agnieszka znalazła swoje miejsce na ziemi :D Bardzo ciekawy i ciepły wpis :) A zdjecia zdecydowanie zachęcają do wizyty na Sri Lance.

  • wow, jak pięknie! muszę się tam wybrać, widać, że warto :)

  • Artur Malek

    Tak sobie myślę, że warto wybrać sie na Sri Lankę. Może w przyszłym roku się wybiorę. Pozdrawiam