Spacer po Budapeszcie

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Dwa lata temu byliśmy z bratem w Budapeszcie i do tej pory twierdzi on, że to jego ulubione miasto. A ja miałam wątpliwości i myślałam sobie, że przecież na pewno są lepsze miejsca i je znajdę. Teraz, po wizycie na początku tego lipca, muszę mu przyznać rację. Czy moglibyśmy ogłosić Budapeszt najlepszym miastem w Europie?

Piszę to ze świadomością, że ostatnio byłam w sporej ilości ładnych, a nawet czasem niesamowitych miejsc, ale w Budapeszcie jest po prostu najpiękniej. Miasto jest ciche, czyste, normalne, zielone. Możliwe, że jest to najfajniejsze miasto w jakim zdarzyło mi się być. Może tak tylko trafiłam, ale nawet nie było turystów (prócz okolic katedry Stefana). Jeśli interesuje Was co zobaczyć w Budapeszcie to już napisałam o tym artykuł, a tutaj jest przyjemny spacer po mieście, klimat, urocze miejsca. Ach, jak tam jest dobrze!

plac swietej trojcy budapeszt

Mam wrażenie, że Budapeszt jest jak Paryż 40 lat temu, Paryż za którym do tej pory wszyscy tęsknią i który wspominają. To miasto po którym przyjemnie się przejść, miasto w którym łatwo znaleźć śliczną knajpę i piękny widoczek tylko dla siebie. W Budapeszcie ma tylko takiego typowego i łatwego do zapamiętania symbolu jakim jest Wieża Eiffla, bo Parlament jest dużo trudniej narysować, ale jeśli chcecie poczuć paryski klimat bez wydawania tysięcy na wycieczkę, a przede wszystkim nie wdychać smrodu z paryskiego metra, to zapraszam do stolicy Węgier. Nie jest ani trochę gorzej.

Wcześniej nie zwracałam na to uwagi, ale tym razem zauważyłam też sporo architektury Art Nouveau. Z tego stylu słynie z kolei Barcelona i jej najważniejszy architekt: Antoni Gaudi. A tymczasem w Budapeszcie też są absolutnie przepiękne budynki, niesamowicie zdobione i zbudowane z wielkim rozmachem. Nie tylko Łaźnie Gellerta i hotel Five Seasons, przejdźcie się chociażby po Peszcie i okolicach Parlamentu, spróbujcie nie robić zdjęć każdej kamienicy. Jest trudno.

Oczywiście jest też Wyspa Małgorzaty której, na całe szczęście, nikt jeszcze nie przerobił na osiedle mieszkalne ani na wesołe miasteczko. Zostawili tam po prostu gęsty, wolno rosnący las. W nim bardzo zadbane klomby, fontannę, mini-zoo, dookoła wyspy jest też ścieżka do biegania. Szczerze nie widziałam fajniejszego i lepiej rozwiązanego parku, wszystkie miasta powinny się uczyć. Z drugiej strony muszę się przyznać, że do Budapesztu leciałam z Teneryfy gdzie przez 6 tygodni za drzewa służyły mi zaschnięte badyle a za trawę – kamienie. Polecam taki odpoczynek od tego co znacie, bo potem przez dwa miesiące dziwi Was każde drzewo i wszystko jest takie piękne, zielone, gęste! Pomijam już fakt, że na Teneryfie nie ma szczypiorku i po powrocie do Europy Centralnej jest niezły szok na widok ilości warzyw w sklepie.

na wyspie malgorzaty

Od mojego ostatniego razu w tym mieście całkiem sporo się zmieniło, przede wszystkim byłam zaskoczona ile oni w tym czasie odnowili. Dwa lata temu remonty były największym minusem Budapesztu, wszędzie były tylko rusztowania i wiercenie – ale to już przeszłość i teraz miasto błyszczy nowością. Najważniejsze zmiany to remont placu przy Parlamencie, który jest teraz bardzo przestrzenny i pięknie eksponuje najsłynniejszy budynek Węgier. Oprócz tego tarasy przy zamku w Budzie są zrobione, w końcu jest z nich piękny widok na Peszt, kawiarnie, ławeczki do siedzenia. Spacerując po nich trafiliśmy nawet na koncert muzyki klasycznej, coś co wydawałoby się zdarza się tylko w filmach, ale w Budapeszcie też jest możliwe.

Najważniejsze jednak jest to, że Budapeszt to normalne a jednocześnie absolutnie piękne miasto, nie park rozrywki dla turystów. Mam nadzieję, że jeszcze przez jakiś czas nim pozostanie, bo ja tam będę wracać. Też powinniście pojechać. A jak byliście, to jeszcze raz, bo do Budapesztu warto, a nawet trzeba, wracać.

parlament budapeszt

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Przyznam, że i mnie Budapeszt zachwycił. Dużym zaskoczeniem były dla mnie restauracje – doskonała kuchnia i przystępne ceny, a jeszcze większym (nie byłabym sobą, gdybym odpuściła) tamtejsze sklepy erotyczne. Niby powinnam się spodziewać, z uwagi na legendarny węgierski wkład w światową erotykę (choćby cudowne „Inne Spojrzenie” z Szapołowską i Cieślak, które w Budapeszcie było kręcone), ale nie sądziłam, że będzie aż tak dobrze.

    No i marcepan. Matkojedyna… <3

  • http://podrozniczkaola.blox.pl

    Budapeszt jest cudnym miastem. Podobają mi się bardzo Pani zdjęcia. Będę zaglądała tu częściej. Również kocham podróżować.
    Pozdrawiam

  • świetna relacja i cudowne zdjęcia! Ja wybieram się do Budapesztu w marcu, więc planuję powoli trasy spacerowe :) Dziękuję pięknie za inspiracje :)

  • Monika Gralak

    Piękne zdjęcia <3 Jeszcze nie słyszałam negatywnej opinii o Budapeszcie, więc chyba czas najwyższy obrać Budapeszt za kolejny cel wyprawy ;)