Nie tylko na narty – co jeszcze można robić w Ischgl i okolicy?

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Chociaż austriackie Ischgl reklamuje się jako „mekka narciarzy” i wiele osób przyciągają właśnie cudowne stoki, jest mnóstwo innych rzeczy które można tam robić. Wybierasz się do Ischgl zimą ale nie zamierzasz jeździć na nartach? A może chcesz odpocząć chwilę od wyciągów? Oto 10 fajnych propozycji spędzania czasu:

Biegówki i cross-country

Świetne trasy, warunki i instruktorów zapewnia stok Galtur, tylko 10 km od Ischgl. Można tam spróbować narciarstwa biegowego i cross-country, które są trochę spokojniejsze niż „zwykłe” narty, a jednocześnie bardzo podnoszą sprawność ruchową. Jeśli uważasz że to sport dla starszych osób to lepiej spróbuj i przekonaj się jak sobie radzisz – po dniu na biegówkach będą Cię bolały mięśnie o których istnieniu nie miałaś pojęcia!

Z Ischgl do Galtur jeździ bezpłatny autobus. Więcej informacji o trasach biegówek i cross-country tutaj.

Chodzenie po górach

Zima to nie powód by zrezygnować z wycieczek pieszych. Z Ischgl wychodzą trasy o różnym poziomie trudności, od zupełnie spokojnych po takie wymagające raków i czekana (tylko dla profesjonalistów!). My chodziliśmy po dolinie Fimby, to płaska i bezpieczne trasa, za to bardzo ładna widokowo, bo dolina usiana jest jeziorkami, a otaczają ją majestatyczne góry. Jest też dobrym miejscem do obserwacji różnych dzikich zwierząt które ją zamieszkują, np. koziorożców czy saren. Do Fimby można dotrzeć pieszo lub kolejką, wysiadając na środkowej stacji Silvrettabahn. Stamtąd powolny spacer zaprowadzi nas do schroniska Bodenalp.

Jeśli jest dużo śniegu, polecam wypożyczyć rakiety śnieżne i w ten sposób przemierzać szlaki. Kilka propozycji tras zimowych znajdziesz na oficjalnej stronie Ischgl (dostępne tylko po angielsku), a tutaj poglądowa mapka tras zimowych. Polecam jednak kupienie sobie porządnej, oficjalnej mapy w Ischgl. Przypominam też, że zimowe chodzenie po górach wymaga porządnego przygotowania, uważajmy na komunikaty lawinowe, miejmy przy sobie odpowiedni sprzęt i nie pakujmy się w miejsce które wyglądają na niebezpieczne, zwłaszcza przy złych warunkach pogodowych!

Szlak Przemytników

Ischgl leży niedaleko granicy i 10 kilometrów od szwajcarskiej miejscowości Samnaun. W przeszłości mieszkańcy przemycali między tymi wioskami różne towary uważane kiedyś za „luksusowe”, na przykład kawę czy cukier. Teraz nie ma takiego problemu, bo Ischgl i Samnaun łączą wyciągi, ale byłą trasę przemytników Schmugglerweg można nadal pokonać. Przejście całej trasy pieszo zajmuje 5 godzin (tutaj więcej informacji), ale można ją też przejechać wyciągami (oczywiście ze skipassem) lub „stylem mieszanym” – w każdym razie, to fajna wycieczka całodniowa dla każdego.

Zwiedzanie szwajcarskiego Samnaun

Przy okazji Szlaku Przemytników (albo po prostu jeżdżąc na nartach) można też dojechać do Samnaun! To miasteczko leży w strefie bezcłowej, więc jeśli planujesz zakupy alkoholu czy kosmetyków, koniecznie się tam wybierz. Sprzedawcy znaleźli też sposób na zeszłoroczny wzrost cen franka i po prostu oferują ceny z 20-30% zniżką.

Oprócz tego Samnaun jest dość zwyczajną, małą wioską. Można tam też nabyć szwajcarskie pamiątki czy zjeść szwajcarskie jedzenie – wszystko po to, by potem pochwalić się znajomym że było się na nartach w Szwajcarii.

Clubbing

Tak jak już wspominałam, Ischgl to centrum alpejskiego apres-ski i szeroko pojętego życia nocnego. Kluby z zewnątrz wyglądają jak niepozorne, drewniane górskie chaty, natomiast w środku buzują muzyką i alkoholem. Choć Ischgl nie jest wielkie, to knajp tam jest tak dużo, że chyba nie da się wypić drinka w każdej z nich w ciągu jednej nocy, prędzej się padnie. Mimo tego, wiele osób codziennie próbuje…

Sanki

Nie jakaś mała smutna górka, tylko saneczkarstwo z prawdziwego zdarzenia. W Ischgl trasa ma 950 metrów, jest oświetlona i pokonuje się ją… wieczorem, od godziny 19:00 do 20:30. Super sprawa! Sanki można mieć własne bądź wypożyczyć za 8,50 euro (więcej informacji).

Degustacje lokalnych potraw

W Ischgl jest wiele ekskluzywnych restauracji wyróżnionych przez Gault Millau, w których można spróbować zarówno lokalnych, jak i klasycznych międzynarodowych potraw. A w szwajcarskim Samnaun jest nawet restauracja posiadająca 2 gwiazdki Michelin – najlepsza rekomendacja dla każdego wielbiciela jedzenia. Mniam!

O potrawach których warto spróbować będąc w Tyrolu przeczytasz tutaj.

Jarmark świąteczny

Opcja na spokojny wieczór przed świętami Bożego Narodzenia. Jarmark jest dość mały i otwarty tylko w weekendy, ale urocza atmosfera która tam panuje, gluhwein i kolędnicy z Ischgl skutecznie wprowadzą każdego w świąteczny nastrój. Targ odbywa się tuż przy kościele Heiliger Nikolaus w Ischgl.

Śnieżne muzeum

Od 12 do 16 stycznia co roku na stokach Ischgl odbywają się mistrzostwa śnieżnych rzeźb „Shapes in White”. Monumentalne prace 10 artystów można potem oglądać do końca sezonu (lub dopóki się nie stopią).

Plener fotograficzny

Alpy oferują przecież cudowne widoki! Właściwie na każdym kroku można trafić na piękne miejsce zmuszające do wyciągnięcia aparatu – czy to w górach, czy w dolinach. Warto!

ischgl-plener

Wyjazd do Ischgl był częścią Traveler Adventure Team. Zwycięzcy konkursu fotograficznego National Geographic Traveler Polska jechali na tydzień do Austrii razem z ekipą NG, fotografem Jackiem Boneckim i nami – blogerami. Wyjazd sponsorowany był przez marki: Jeep, Olympus, LG, Varta, Victorinox oraz przez biuro promocji Ischgl wraz z niezastąpionym Austria.info. Post zawiera lokowanie produktów.

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Narty to nie moja bajka, ale w Alpach byłam i kiedy rodzinka buszowała na stokach ja zwiedzałam, przechadzałam się i robiłam zdjęcia. Zwłaszcza tych pięknych domków zasypanych śniegiem :) No i zapomniałaś wspomnieć- WINO! ;)

    • ha, to prawda, wino! Bardzo mnie zresztą zdziwiło że w Austrii produkuje się wino i jest ono tam tak popularne :)