Jak zachęcić do podróży osobę, która nigdy nie jeździła?

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Podróżowanie wiąże się z wychodzeniem poza swoją strefę komfortu – musimy się odważyć zrobić rzeczy, których się boimy i których nie chcemy robić. Oczywiście, że łatwiej jest siedzieć na kanapie we własnym domu, niż szwędać się po ciemnych ulicach obcego miasta albo wśród wycia wilków przedzierać się przez las (często właśnie tak wyobrażają sobie podróże osoby, które nigdy nie jeździły). Twoim zadaniem jest sprawienie, by pierwsza podróż i wszystkie kolejne były świetnym przeżyciem przede wszystkim dla osoby, która jeszcze w podróży nie była. Jak to zrobić?

Małe kroczki

Osobie która nigdy nie wyjechała i nigdy nie chciała wyjechać poza swoje rodzinne miasto nie proponuj wyprawy stopem przez Azję. Nawet jeśli się zgodzi, może się czuć źle w podróży i ten wyjazd będzie ostatnim w jej życiu. Entuzjazmem do podróży powinno się, moim zdaniem, zarażać stopniowo.

Zacznij od prostego pytania: gdzie osoba niepewna siebie w podróży chce pojechać i w jaki sposób ta podróż miałaby wyglądać (gdzie będziecie spać i co jeść, jaki transport itd). Brzmi banalnie, ale właśnie zdanie osoby która się boi powinno być na pierwszym miejscu i od tego trzeba zacząć planowanie jakiegokolwiek wyjazdu. W ten sposób możesz się też rozeznać na co ma odwagę i odpowiednio dostosować Wasz plan.

    Przyzwyczaj do krótkich wyjazdów, do odkrywania najbliższej okolicy, zdrowego spędzania czasu, wprowadź różnorodność do ich życia.

Jeśli nie chce nawet słyszeć o podróżach, na początek możesz wymyślić trasę jednodniowej wycieczki-spaceru po najbliższej okolicy, nawet w obrębie Waszego miasta. Idźcie do dzielnicy której nie znacie, skupcie się na mało znanych zabytkach miasta (na przykład w Krakowie są to forty) albo jedźcie na krótką wycieczkę gdzieś niedaleko. Gdy odważycie się już na więcej, warto poznać dokładniej różne zakątki Polski – jest mnóstwo wspaniałych miejsc! Ludzie często myślą, że podróże to wyłącznie wyjazdy zagraniczne, gdy tak naprawdę podróż może się zacząć tuż za progiem domu.

Chcąc jednak zachęcić do wyjazdu zagranicznego, zaproponuj wypad z noclegiem w Polsce. Często taki program mieli dla nas na koloniach w Pieninach – w dzień Słowacja, w nocy wracamy do Polski. W ten sposób słowo „zagranica” zaczęło we mnie wywoływać dreszczyk pozytywnych emocji, a mama nie denerwowała się, że „jadę do obcego kraju”. Wśród miejsc które znam i które w ten sposób możecie odwiedzić są między innymi: Chochołów, Cieszyn, Frankfurt nad Odrą, Świnoujście, Karpacz, Kudowa-Zdrój…

Wywołuj chęć do podróży małymi kroczkami. Przyzwyczaj do krótkich wyjazdów, do odkrywania najbliższej okolicy, zdrowego sposobu spędzania czasu. Ten, kogo chcesz zachęcić do podróży naprawdę szybko polubi taką różnorodność w życiu i będzie miał tylko ochotę na więcej.


    piazza-navona-fontanna

To samo tyczy się również sposobów przemieszczania się czy noclegów. Komuś, kto nigdy nie spał w namiocie zasugeruj najpierw nocleg na działce. Osobie, która nigdy nie latała zaproponuj krótki lot lub wybierzcie podróż pociągiem czy autobusem. Z kolei dla zaprawionych podróżników spanie u „obcych ludzi” w Couchsurfingu może być pestką, ale są osoby które nie odważą się nawet na AirBnb – ustąp im i pozwól decydować.

Sama byłam na jednym wyjeździe podczas którego czułam się niekomfortowo – spaliśmy „na dziko” w niedozwolonych miejscach i robiliśmy całodzienne trekkingi po nieoznakowanych trasach. Do tej pory mam złe wspomnienia z tego wyjazdu i nie miałabym ochoty wybierać się gdziekolwiek z tą samą ekipą. Było to wręcz jedno z moich ostatnich tego typu doświadczeń, po tym wyjeździe powiedziałam „dość!” rozbijaniu namiotu w przypadkowych miejscach. Podczas wyjazdu było mi jednak ciężko postawić jasną granicę – zastanów się, czy w Twojej ekipie również nie ma osoby, którą zniechęcasz do pewnego stylu podróży, być może na zawsze. W podróżach nie chodzi o to, by ktoś źle się czuł przez cały wyjazd.

Nic na siłę

Osoba bardziej pewna siebie powinna zawsze ustępować tej, która się boi lub źle się czuje. Jeśli to Ty masz więcej odwagi, przekonuj do zmiany zdania, ale słuchaj też drugiej strony. Jest możliwość, że ktoś zgodzi się na stresujący dla niego wyjazd bo nie wstydzi się wycofać z wyjazdu albo… chce zaimponować Tobie swoją odwagą i pewnością siebie.

    Musisz wiedzieć kiedy przestać naciskać. Nie wymagaj od ludzi, by byli tak samo odważni jak Ty – każdy jest inny i potrzebuje czegoś innego. Nie złość się na to, tylko okaż empatię. 

Bardzo często powodem, dla którego robimy nietypowe rzeczy w podróży są też pieniądze, np. śpimy w namiocie bo nie stać nas na hotel albo podróżujemy stopem bo nie mamy kasy na samolot. Wszystko w porządku gdy każdemu to odpowiada, ale może się zdarzyć osoba która będzie źle się czuła w takiej sytuacji. Zastanów się wtedy, czy nie warto wybrać tańszej opcji (np. krótszy wyjazd albo tanie państwo) lub, w ostateczności, nie brać jej akurat na ten wyjazd. Lepiej to, niż złe wspomnienia do końca życia.

Są ludzie, którzy jako „podróż” wyobrażają sobie wyłącznie wyjazdy all-inclusive i wylegiwanie się na plaży. Nie musisz tego zmieniać za wszelką cenę, zaproponuj własne rozwiązania i spróbujcie wymyślić coś, co odpowiada wszystkim.

Ustalaj szczegółowy plan

Często osobom które mają wątpliwości co do podróży pomagają szczegółowe plany. Jeszcze przed podjęciem decyzji o wyjeździe pokaż co możecie robić, gdzie będziecie spać, poinformuj czy w mieście jest ambasada. Na wyjazd przygotuj dokładne adresy hoteli, nazwy atrakcji i restauracji, ale też numer na pogotowie. Osoba która się stresuje na pewno to doceni i choć trochę się rozluźni.

Przede wszystkim ten, kto rzadko podróżuje musi mieć poczucie kontroli nad sytuacją. Wie jak wrócić do domu, ma zasięg, zna adres hotelu, w którym mieszkacie. Inaczej każdy następny wyjazdu może się kojarzyć wyłącznie z lękiem, a nie przyjemnością.

Nie frustruj się, nie denerwuj się

    Spróbuj zarazić swoim podróżniczym bakcylem, przekazać dobre emocje i ekscytację drugiej osobie.

Znam ten schemat: Ciebie ciągnie w dalekie kraje, sama się boisz, ale Twoi znajomi (czy partner) wolą siedzieć w domu lub wybierać same bezpieczne opcje. To potrafi być tak strasznie frustrujące – przecież za drzwiami czeka cały świat, a ty siedzisz ciągle w domu! Albo: przecież da się wyspać za darmo, a nie płacić za hostel! Albo: przecież jazda stopem to świetna przygoda! Tylko idiota by nie chciał tego robić!

Bardzo Cię proszę, odpuść sobie. Nic dobrego nie wskórasz, jeśli każda rozmowa o podróżach będzie się kojarzyć znajomym/rodzinie/drugiej połówce z Twoją rozzłoszczoną twarzą i pretensjami, że „nie chcą poznać świata”.

Spokojnie wytłumacz o co chodzi, dlaczego chcesz zacząć podróżować, pokaż ładne zdjęcia i inspirujące filmy, podsuń książkę, opowiedz ciekawą historię, zapoznaj z człowiekiem poznanym w drodze, zabierz na spotkanie podróżnicze. Spróbuj zarazić swoim podróżniczym bakcylem, przekazać dobre emocje i ekscytację drugiej osobie. Właśnie takie uczucia mają pchać do podróży, nie lęk przed wyśmianiem, gniewem, niezrozumieniem. Przekraczać własne granice, wychodzić ze strefy komfortu jest dużo łatwiej w pozytywnej atmosferze.


Podróże uzależniają. Podróże sprawiają, że chcemy zobaczyć więcej, jechać dalej, poznać świat jeszcze lepiej. Nie znam ani jednej osoby, która po udanym wyjeździe stwierdziła „dobra, to na tym koniec wycieczek”. Dopilnuj, by wyprawa była pełna pozytywnych emocji, a osoba która kiedyś nie lubiła wyjazdów sama zacznie je proponować. Powodzenia! :)

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Dobrze powiedziane :) miałam tak ze swoimi bliskimi – zdecydowanie trudniej było ich namówić na weekend np. w jakimś europejskim mieście, niż do równie fajnej przejażdżki do okolicznych miasteczek. A z czasem minęła niechęć i do dalszych wypraw :)

    • Ja właśnie takie same mam doświadczenia, dlatego wydaje mi się że jak się przyzwyczai do podróży to jest łatwiej pojechać gdzieś dalej :)

  • Ja też czasem mierzę zamiary ponad siły, ale wydaje mi się, że z czasem to przechodzi bo już się siebie zna ;)
    Tak, sama miałam wielokrotnie problemy z przekonywaniem bliskich do podróży – stąd mój post, to są moje osobiste doświadczenia, na szczęście mi się za każdym razem udawało ;) Ale szczerze jeszcze nie jestem zbyt odważna co do wyjazdów solo, więc w tym akurat ciężko mi coś podpowiedzieć :)

  • Trzymam wobec tego kciuki za wyjazdy rodziców! :)

  • Przyjazne Życie

    Jedź sama! Dla mnie inną kwetią jest zachęcenie kogoś do podóży a inną to że chcesz pojechać do Włoch. Ja czasem bojąc się jechać sama rezygnowałam albo zabierałam kompana a potem sie okazywało, że nie byliśmy do końca zadowoleni z wyjazdu, bo w jakieś kwestii każdy rezygnował z tego co w tej podróży chciał zrobić. Teraz częściej jeżdże sama i jakoś w drodze wszystko się układa :D Jeśli masz obawy możesz też poszukać kogoś w grupach na fb np. spotaniczne wypady. Tylko proponuję wtedy przed umieszczeniem ogłoszenia przygotować swoje oczekiwania, łatwiej będzie Ci znaleźć kogoś kto chce tego samego :D

  • Pingback: Résumé .#17 – przegląd maja – Alabasterfox.pl()