Z Lizbony do Porto + co zobaczyć po drodze

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Odwiedzenie dwóch największych miast Portugalii podczas jednego wyjazdu jest świetnym pomysłem! Jest też zadziwiająco proste do wykonania, a po drodze możecie zobaczyć sporo „prawdziwej”, fascynującej Portugalii.

Wybrane przeze mnie hotele w Lizbonie:

Szukaj najlepszych hoteli w LIZBONIE!

Lizbona do Porto, Porto do Lizbona – jak się dostać

Z Lizbony jest do Porto 310 kilometrów, czyli niewiele! Opcji dojazdu jest kilka i jeżeli się nie zatrzymujecie po drodze, to można tę odległość pokonać bez problemu w około 3 godziny.

Opcja 1: pociąg

To najłatwiejszy i najszybszy sposób na dostanie się z Lizbony do Porto (i z powrotem). Podróż trwa od 2,5 godziny do 3 godzin, kosztuje od 10 do 25 euro za osobę w jedną stronę. Są dwie klasy, a cena i czas podróży zależą też od linii jaką wybierzecie. Najtańsze są bilety zarezerwowane dwa miesiące przed czasem, ale to może zależeć od sezonu.

Bezpośrednie pociągi linii CP (Comboios de Portugal) odjeżdżają ze stacji Lisboa Santa Apolónia (centrum miasta) do Porto Campanha (trochę na wschód od centrum Porto. Można kupić bilet do stacji Sao Bento i się przesiąść na Campanha w inny pociąg). Pociągi kursują mniej-więcej co godzinę od szóstej rano do godziny dziewiątej wieczorem. Dokładne ceny, czasy dojazdu i rozkład jazdy znajdziecie na oficjalnej stronie CP, tam można też kupić bilety. Niezależnie od klasy dostajecie miejsce numerowane i Wifi.

Pociągi zatrzymują się w kilku miejscowościach po drodze, możecie zobaczyć ich pełną listę na stronie CP1

Opcja 2: autobus

Z Porto do Lizbony kursują autobusy linii:

  • Rede Expressos, tak jak pociągi odjeżdżają one od 6 rano do godziny 22-23. Szybsze linie to 50 (zatrzymuje się w Fatimie) oraz 60. Podróż kosztuje 20 euro. Bilety można kupić online na oficjalnej stronie i w punktach sprzedaży wymienionych tamże (dział „Points of Sale”).
  • Renexrozkład jazdy tutaj, cena to 20-30 euro. Bilety można kupić w punktach wymienionych również w tym dokumencie.
  • Avicrozkład jazdy tutaj, niestety nie dotarłam do ceny. Bilety do kupienia w punktach wymienionych na tej stronie.

Czas jazdy wymienionych wyżej autobusów to zazwyczaj około 3,5 godziny, są to połączenia bezpośrednie (zazwyczaj mają jeden przystanek po drodze). Z autobusami jest trochę niewygodnie jeśli chodzi o stacje końcowe więc sprawdzajcie je dokładnie.

Opcja 3: samochód

Odległość z Porto do Lizbony można też pokonać autostradą w 2,5 do 3 godzin. Musicie mieć wtedy swój lub wypożyczony samochód, w ten sposób zyskujecie też sporą elastyczność i możecie dużo zwiedzić. Niestety autostrady w Portugalii mają dość skomplikowany system płatności, najlepiej zapytać o niego w wypożyczalni lub przeczytać o nim tutaj oraz tutaj. Opłata za autostradę A1 między Lizboną a Porto wynosi 22 euro, za brak płatności kary są spore.

Opcja 4: samolot

Pomiędzy Lizboną a Porto są też połączenia lotnicze. Lot trwa około godziny i wbrew pozorom, czasem może być nawet lepszą opcją niż pociąg – wcześnie zarezerwowane bilety kosztują nawet 10 euro za osobę. Oczywiście czas podróży wychodzi podobny z kolejkami i dojazdem na lotnisko, ale zawsze jest to opcja. Między miastami latają linie Ryanair oraz TAP.


Najpiękniejsze miejsca na trasie Lizbona – Porto

Do wielu wymienionych poniżej miejsc można dojechać pociągiem czy autobusem, a potem kontynuować podróż dalej. Jak najbardziej zachęcam do takiego poznawania Portugalii choć przyznaję, że trzeba mieć na to nieco więcej czasu lub wypożyczyć auto. Miasta i atrakcje które najbardziej polecam:

Aveiro + Costa Nova

Urocze miasteczko zwane „portugalską Wenecją” z powodu swoich kanałów. Warto też pojechać do znajdującego się niedaleko Costa Nova, kurortu nadmorskiego z kolorowymi domkami.

Coimbra

Wspaniałe miasto którego historia sięga czasów rzymskich. W Coimbrze znajduje się najstarszy uniwersytet w Portugalii którego budynki są wpisane na listę UNESCO. Jedną z najwspanialszych atrakcji jest Biblioteca Joanina, wspaniałą kolekcję książek. W Coimbrze warto zobaczyć również Katedrę z XII wieku.

Tomar

Miasto słynące z portugalskiej siedziby zakonu Templariuszy – ogromnej twierdzy średniowiecznej, przerobionej następnie we wspaniałym stylu manuelińskim.

Klasztor w Batalha

Jeden z najpiękniejszych przykładów architektury i sztuki gotyckiej w Portugalii, ogromny klasztor Dominikanów.

Leiria

Nieco mniej znane miasteczko urzekające swoją starówką oraz średniowiecznym zamkiem na górze.

Fatima

Fatima jest najbardziej znana oczywiście dzięki znajdującemu się tam Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, zbudowanego w miejscu objawień z Maryi w 1917 roku. Objawienia te zostały uznane przez Kościół Katolicki. Nie polecam Fatimy osobom niewierzącym ;)

Alcobaça

Słynie z klasztoru zbudowanego przez pierwszego króla Portugalii, Alfonsa I Zdobywcę. Klasztor w Alcobaca był przez wiele lat jednym z najważniejszych ośrodków wiary i nauki chrześcijańskiej na Półwyspie Iberyjskim.

Parque Natural das Serras de Aire e Candeeiros

Coś dla lubiących wypoczynek na łonie natury: Parque Natural das Serras de Aire e Candeeiros to obszar chroniony słynący z pięknych lasów (i gajów oliwkowych), ogromnych jaskiń i… dinozaurów. W 1996 znaleziono tam mnóstwo śladów Zauropodów.

Obidos

Niewielkie, ale bardzo klimatyczne miasteczko położone na wzgórzu i otoczone ze wszystkich stron murami. Obidos można obejść wzdłuż tych murów w godzinę, podziwiając piękne widoki.

Nazare

Kurort nadmorski znany świetnie wszystkim surferom, bo właśnie tutaj występują największe na świecie fale (szczególnie w okolicach latarni morskiej Farol De Nazare). Garrett McNamara surfował tu po rekordowej fali o wysokości 23,8 metra.

Szukaj najlepszych noclegów w PORTO!


Wymienione miejscowości to tylko sugestia, daleko nie wszystko co warto zobaczyć w tej części Portugalii! Polecam bardzo odkrywanie małych, bocznych dróg tego państwa, na pewno czeka na Was sporo miłych niespodzianek. Jak zwykle trzymam kciuki za wszystkie Wasze podróże!

  1. Trzeba podać stację startową i docelową, potem na liście kliknąć plusik

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Super wpis, akurat się wybieram do Portugalii w sierpniu :) Możesz więcej na pisać, w jaki sposób można się dostać do miasta Batalha i Alcobaca nie mając auta (i prawa jazdy)? :) Google Maps mi nic nie pokazuje niestety.

  • Marta Rucińska

    W październiku wybieram się do Portugalii na tydzień. W planach mam zwidzenie Lizbony oraz Porto. Czytam Twojego bloga za każdym razem jak gdzieś wyjeżdżam, naprawdę jest świetnie napisany i zawiera wszelkie potrzebne informacje. Niestety nie mogę się zdecydować, w któym z tych miast zostać na 4 dni, a w którym na 3 dni… Byłabym niezmiernie wdzięczna za porady gdzie lepiej poświęcić więcej czasu na zwiedzanie i szwędanie się po uliczkach miasta. Z Twoich artykułów oba miasta zachwycają tylko, gdzie lepiej spędzić ten jeden dzień dłużej aby potem nie żałować?…

    Dziękuję za wszelkie sugestie! :) ja tymczasem wracam do lektury bloga ;)

    • Porto jest spokojnie do zobaczenia całe w jeden dzień, a potem 2 dni na ocean + szwędanie się wyjdzie idealnie. Lizbona jest większym miastem, ale też bardzo polecam jechać do Sintry gdzie jest przepięknie i naprawdę naprawdę warto. Dlatego ja bym pewnie pojechała 4 dni Lizbona + Sintra, 3 dni Porto :) Na blogu jest Sintra opisana.

      • Marta Rucińska

        Uff! Nawet nie wiesz jak bardzo mi pomogłaś :) :) Dziękuję!!

  • Jestem w stanie potwierdzić, że są osobne pasy :) Mało o samochodach na blogu, bo jeździłam przede wszystkim w okolicach Lizbony i niezbyt daleko, ale brałam właśnie to Via Verde Visitors i było ok.
    Nie wiem kto jeszcze poleca Portugalię, ale ja byłam pierwsza :P

  • Tomasso

    Korzystając m.in. z porad na tej stronie opracowałem sobie ramowy plan pobytu w Portugalii w dniach 19-19 października 2017 r. To była pierwsza wizyta w Portugalii i nie była to „miłość od pierwszego wejrzenia”. Przylecieliśmy z żoną do Porto, tam spędziliśmy 2 dni i szczerze powiedziawszy to za długo. Porto nas rozczarowało, jest bardziej fotogeniczne niż na żywo (nawet nasze zdjęcia lepiej się prezentują niż widoki w realu). Zobaczyliśmy wszystkie polecane tam miejsca, włącznie z zachodem słońca na Wieży, ale bez specjalnych doznań (może widzieliśmy już kilka fajniejszych miejsc). Za dużo tam wg mnie brudu, pustostanów, menelików. Ale potem było już tylko piękniej i powoli zakochiwaliśmy się w Portugalii. Wypożyczyliśmy auto i do Bragi – fajna, Guimaraes – super, dolina Douro – nic specjalnego można sobie darować, Aveiro – też przereklamowane nie polecam, Costa Nova – fajnie. Dalej Coimbra – super, Obidos – przecudne, Peniche – wspaniałe, Praia da Adraga – urocza ale wietrzna, Cabo da Roca – warto, robi wrażenie, Cascais – ładne, Sintra – przereklamowana można sobie odpuścić, chociaż przez Portugalczyków bardzo ceniona (mi kojarzyła się z Krynicą Górską z dodatkiem kiczowatych budowli, jedynie polecam tam zamek Maurów). Następnie Fatima – dla wierzących, chociaż trafiliśmy akurat na wielką uroczystość z okazji 100-lecie objawień (13 października) i mimo kilkuset tysięcy osób podeszliśmy pod samą kapliczkę objawień a atmosfera była tak podniosła i ujmująca, że nawet ja agnostyk wzruszyłem się i pociekły mi łzy z emocji. Potem na południe od Lizbony Sesimbra – naprawdę fajna (polecam szczególnie zamek – castelo oraz plażę Praia Ribeira Do Cavalo tylko, że odnaleźć zejście i zejść niezwykle trudno – jak na wymagającej górskiej wędrówce), Setubal i pobliskie plaże Praia dos Galapinhos i Praia do Creiro oraz nieco ukryta Praia de Alpertuche. Ostatnie 3 dni poświęciliśmy na zwiedzanie Lizbony goszcząc u studiującej tam w ramach Erasmusa córki. Jesteśmy zauroczeni Lizboną wg mnie jest przepiękna zarówno w części zabytkowej jak i nowoczesnej. Trochę żałuję, ale zabrakło nam już sił na odwiedzenie Evory, no i nie planowaliśmy ze względu na ograniczenie czasowe Algarve (tam wybierzemy się kiedyś na leniuchowanie). Pogoda była wspaniała, słoneczna i bardzo ciepła (codziennie powyżej 25C) a jednocześnie nie za gorąca – idealna do zwiedzania. Na pewno warto wg mnie Portugalię polecić, bardzo ciepli i życzliwi a jednocześnie nie nachalni czy przesadnie głośni bądź ekspresyjni są ludzie, inaczej niż w Hiszpanii czy we Francji praktycznie prawie nie ma tam muzułmanów (mi osobiście ich obecność nie przeszkadza, ale wiele osób odczuwa w ich towarzystwie dyskomfort i obawy). Mimo, że trudno mi wskazać jakieś miejsce czy budowlę, które wywarłyby na mnie piorunujące wrażenie (takie wrażenie zrobił na mnie np. Dubrovnik czy Alhambra w Granadzie albo stara droga w dół fiordu z Cetinje do Kotoru), to mnogość i różnorodność pięknych miejsc powoduje, że kraj całościowo uważam za wspaniały.

    • no cóż, każdy ma swój gust i swoje zdanie, o miejscach które Ci się nie podobały miałam kompletnie odwrotne zdanie :) Cieszę się tak czy inaczej, że wyjazd był ogólnie fajny i sporo udało się zobaczyć, życzę wielu równie ciekawych podróży!

      • Tomasso

        Dzięki za życzenia :-) W istocie to moje subiektywne odczucia i każda inna osoba może mieć zupełnie odwrotne zdanie. Ogólny bilans jest wg mnie na poziomie „zdecydowanie polecam”, po prostu może miałem wobec kilku miejsc wygórowane oczekiwania (tak na marginesie to moje największe dotychczas turystyczne rozczarowanie – Barcelona, totalnie przereklamowana, chociaż wg statystyk odwiedzin i ocen większości odwiedzających nr 1 w Hiszpanii).

  • Ania Karpeta

    Witam, rezerwuję bilet na pociąg z Lizbony do Porto na koniec lutego i znalazłam bardzo różne ceny. Chciałam zapytać, czy na te najniższe (czyli 9,5 euro) trzeba posiadać jakiś dokument uprawniajacy do tej ulgi, czy ta niska cena wynika z wczesnego terminu rezerwowania?