O

Ogród Tropikalny w Lizbonie

Ukryty od turystów zakątek Belem, w którym można się zrelaksować w niesamowitych okolicznościach.

Ponieważ od zwiedzania zabytków zdecydowanie wolę podziwianie natury, zawsze wybiorę wycieczkę do ogrodu niż kolejne muzeum. Tym bardziej w Portugalii – gdy widzę wysokie palmy, od razu ruszam w tamtą stronę. W ten sposób odkryliśmy Ogród Tropikalny w Lizbonie.

 

 

Prowadzony jest przez Instituto de Investigacao Cientifica Tropical czyli Instytut Badań Tropikalnych w Lizbonie, więc przede wszystkim stanowi przestrzeń dla naukowców którzy hodują, badają a nawet modyfikuja występujące tam rośliny – jednym z fascynujących przykładów jest ogródek z kilkudziesięcioma rodzajami drzewek bonsai. Jest to też jednak fascynująca przestrzeń dla turystów – przede wszystkim z Polski, gdzie oczywiście wiele z tych gatunków nie występuje.

 

 

Sam ogród wydaje się być trochę zaniedbany i zapuszczony, szklarnie są w ruinie a budynki – bardzo zapuszczone. Moim zdaniem to dodaje klimatu i czuję się tam trochę jak wśród południowoamerykańskich ruin w dżungli. Pozwala też chwilę odetchnąć od zatłoczonej Rua Belem, gdzie ustawiają się kolejki turystów do Pasteis, Starbucksa lub jednej z mnóstwa innych knajpek. W ogrodzie można też zauważyć dużo motywów azjatyckich oraz rzeźb przedstawiających Maurów.

Cena wejścia: 2 euro za osobę (bilet normalny).

KategoriePortugalia
Aleksandra Bogusławska

Dwa lata spędziłam w podróży, żyjąc na walizkach i co kilka tygodni zmieniając adres zamieszkania. Dziś mieszkam na stałe w domku na szkockiej wsi. Dużo spaceruję, gotuję wegańsko, spędzam czas w ogrodzie, doceniam małe przyjemności i spokojne życie.
Jestem autorką wszystkich tekstów i zdjęć na stronie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *