M

Muzeum powozów w Lizbonie

muzeum powozow

Museu Nacional dos Coches, czyli Muzeum Powozów w Lizbonie jest jednym z najchętniej odwiedzanych przez turystów miejsc w stolicy Portugalii. Czy warto się tam wybrać?

W dzielnicy Belem w Lizbonie znajduje się najważniejsza kolekcja historycznych powozów i karoc na świecie. Zebrane są w niej pojazdy portugalskiej rodziny królewskiej od XVI aż po XIX wiek, budowane min. we Włoszech, Francji czy Hiszpanii. Od barokowych, pozłacanych karoc przez bryczki dla dzieci po dziesięcioosobowe powozy – wielkość zbioru z pewnością robi wrażenie.

„Stara” część muzeum jest w byłej ujeżdżalni koni przy pałacu prezydenckim (kiedyś – królewskim). Tam były też zrobione zdjęcia reklamujące zbiór, ale teraz to pomieszczenie stoi prawie puste, bo większość kolekcji jest przeniesiona do nowoczesnego budynku naprzeciw. Oczywiście miejsca na powozy jest tam dużo więcej, ale klimat zupełnie inny.

Co do samych powozów – dla mnie osobiście nie było to najbardziej porywające muzeum, natomiast można się bardzo, bardzo dużo dowiedzieć o historii, na przykład: portugalska nazwa „coches” (oraz angielska coaches) wzięła się od węgierskiego miasta Kocs, gdzie budowano pierwsze modele karoc. Na tabliczkach można przeczytać historię dosłownie każdego pojazdu, więc z muzeum wyjdziecie z garścią ciekawostek.

Koszt zwiedzania obydwu części muzeum: 8 euro (jeśli wolicie wybrać którąś część to zdecydowanie polecam tę nową).

KategoriePortugalia
Aleksandra Bogusławska

Dwa lata spędziłam w podróży, żyjąc na walizkach i co kilka tygodni zmieniając adres zamieszkania. Dziś mieszkam na stałe w domku na szkockiej wsi. Dużo spaceruję, gotuję wegańsko, spędzam czas w ogrodzie, doceniam małe przyjemności i spokojne życie.
Jestem autorką wszystkich tekstów i zdjęć na stronie.

  1. Martynosia says:

    To muzeum przenieśli chyba niedawno, bo byłam tam w marcu i wszystko było jeszcze w starym budynku. Poza tym mnie się bardzo podobało, ponieważ te powozy są po prostu niesamowite i przepiękne. Cudeńka!

    1. Aleksandra says:

      Trochę szkoda, że wynieśli to ze starego budynku bo w nowym jest duży kontrast barokowych powozów z ultranowoczesnymi wnętrzami… Fajnie, że udało Ci się to zobaczyć wcześniej :)

      1. Martynosia says:

        Faktycznie, z tego co widze na zdjeciach to slabo wygladaja te powozy w tym nowoczesnym budynku, stary niewatpliwie mial o wiele lepszy klimat, choc oswietlenie bylo slabe, albo bylo za ciemno, albo swiatlo swiecilo prosto w oczy i nic nie bylo widac. Ponadto zdrozalo, jak bylam to kosztowalo 6 euro ;)

        1. Aleksandra says:

          Haha w starym budynku też miałam wielki problem ze światłem, ciemno strasznie. Teraz jest też dostępna tylko jedna sala ze zdjęć i galeria u góry, pewnie kiedyś w drugiej sali też coś było?
          Co do nowego budynku to słyszałam, że mają więcej powozów do pokazania i już od dawna chcieli wybudować nowy pawilon wystawowy. Może jak skończą przenosić kolekcję i dołożą nowe eksponaty to będzie lepszy klimat? :) Zdecydowanie lepiej tam widać szczegóły powozów…

          1. Martynosia says:

            Druga sala byla mniejsza, byly tam nowsze powozy, lektyki itp, ale podejrzewam, ze gdzies to przeniesli. Ze zrobieniem zdjec faktycznie byl tam problem, mam kilka u siebie na blogu, ale bez rewelacji, tym bardziej ze nie mialam statywu.
            Fajnie, ze maja wiecej powozow do pokazania, ale niestety czasami takie przenosiny, nowe budynki, nowe muzea sprawdzaja sie gorzej niz stare. Doskonalym tego przykladem jest muzeum transportu w Glasgow. Stary budyenk w wielkim hangarze byl super, wszystko bylo ladnie wystawione i zaprezentowane, wszedzie bylo mozna zajrzec, ale przeniesli je do nowego, niby wiekszego, nowoczesnego budynku, mialo byc lepiej, zeby mogli lepiej wyeksponowac kolekcje – nic z tego – polowy rzeczy ze starego miejsca w ogole nie widzialam, natomiast np. samochody sa poustawiane na takich polkach na scianie i mozna co najwyzej ogladac ich kola i podwozia ;/ A z rowerow zrobili jakas rzezbe sztuki nowoczesnej i podwieszone sa pod sufitem i tez nic nie widac, noe mozna im sie przyjrzec z bliska, o zrobieniu zdjec nawet nie wpsominam. Bardzo mnie to nowe muzeum rozczarowalo, tym bardziej, ze zazwyczaj muzea na Wyspach sa swietne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *