Jeszcze o tym nie wiesz, ale kochasz dim sum! Plus sprawdzone restauracje w Hong Kongu

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Choć styl kuchni dim sum wywodzi się z Kantonu, jest on strasznie popularny w Hong Kongu, stanowiąc stały element tamtejszej kultury kulinarnej. Chcę dziś opowiedzieć Wam troszkę o tej tradycji oraz podzielić sprawdzonymi adresami restauracji dim sum w Hong Kongu! Bo kto raz spróbuje bułeczek z koszyków, ten przepadł na zawsze…

Co to właściwie jest dim sum?

Najprościej jest powiedzieć, że to chińskie… tapas! Potrawy podawane są w małych porcjach i w wielu koszyczkach (lub miseczkach), możemy więc kontrolować ilość spożywanego jedzenia, a dodatkowo jeśli jesteśmy w towarzystwie to każdy może się częstować z „cudzego” talerza. Dim sum to też przede wszystkim dania przygotowywane na parze, czyli różnego rodzaju pierożki z nadzieniem, ruloniki z ciasta ryżowego czy nawet mięso zawijane w liście. W knajpach dim sum podaje się jednak również sajgonki, słodkie i słone ciasta, smażone przekąski (np. skóra ryby, pycha!), warzywa czy makaron z woka. Sam proces chodzenia na dim sum i picia do niego herbaty nazywa się yum cha.

    Ponieważ same bułeczki na parze przypominają nieco w smaku polskie pierogi, dim sum może być dobrą opcją dla tych, którzy się boją nowych smaków i wolą się trzymać dań znanych w Polsce.

Na takie jedzonko tradycyjnie idzie się podczas lunchu (czy tam obiadu), chociaż aktualnie mało kto się tego trzyma i jak najdzie Was wieczorem ochota na dim sum to też możecie pójść bez skrępowania. Zresztą co jak co, ale „skrępowanie” to nie jest słowo które wyznacza chińską kuchnię.

Jeśli kiedykolwiek ktokolwiek śmiał się z Was gdy w Polsce nieumiejętnie jedliście pałeczkami albo straszył, że w Azji krzywo patrzą na turystów którzy nie umieją w pałeczki, to oficjalnie uspokajam: nic co robicie nie przebije tego, co odwalają miejscowi w Hong Kongu. Tam pierożki nadziewa się na pałeczkę i je jak z szaszłyka, pomaga sobie ręką, pomaga sobie łyżką, pomaga sobie cudzą łyżką, rozdłubuje się, siorbie, generalnie robi co się chce. Tłumaczę jednak cały proces dla tych którzy chcą wiedzieć: w restauracjach dim sum przed każdym stoi miseczka, do której się nakłada sobie kolejne przysmaki z koszyków, oraz łyżka którą sobie pomagamy przy jedzonku. Ewentualne sosy są podawane w mniejszych miseczkach, w których się jedzonko macza (obsługa pokaże który pierożek w którym sosie). Z dim sum związana jest również nieodłącznie herbatka, w niektórych lokalach podają ją do każdego zamówienia (doliczając ok. 5 dolarów hongkońskich, nieskończone dolewki w cenie!), w innych trzeba ją zamówić osobno. Herbata zresztą też nie jest traktowana w Hong Kongu tak poważnie jak w Japonii, po prostu nalewają pu-erh i wszyscy są zadowoleni.

Ponieważ same bułeczki na parze przypominają nieco w smaku polskie pierogi, dim sum może być dobrą opcją dla tych, którzy się boją nowych smaków i wolą się trzymać dań znanych w Polsce. Dim sum to też niezła opcja dla wegetarian, jest całkiem sporo rodzajów wege pierożków, ale najlepiej w danych restauracjach pytać szczegółowo o te bezmięsne.

Sprawdzone restauracje dim sum w Hong Kongu

Nie byłabym przecież sobą, gdybym nie przygotowała mini-rankingu knajp dim sum! W Hong Kongu jedliśmy przede wszystkim właśnie takie jedzenie. Również dlatego, że zamawianie w takich przybytkach jest banalnie proste, taśmowe wręcz (już o tym pisałam w poście „7 rozwiązań z Hong Kongu, które przydałyby się w Polsce„) i cały proces od razu rozumieją turyści. Mianowicie:

  • kelner wybiera miejsce i od razu daje karty (lub menu leży na stoliku)
  • wybrane dania zaznaczacie na osobnej karteczce – dania mają numerki i często na menu są po angielsku, co eliminuje nieporozumienia językowe
  • nabijają szybko potrawy, podliczają cenę i podają rachunek. Jeśli chcecie coś dodatkowo zamówić to nie ma problemu, trzeba zaznaczyć na kolejnej karteczce
  • ekspresowo przynoszą potrawy
  • jecie, pijecie a potem z rachunkiem idziecie do kasjera przy wyjściu

Szybko i bezproblemowo. Dobra już wszystko wiadomo, więc zaczynamy z tymi knajpami! Adresy w Hong Kongu są zupełnie szalone, ale przysięgam że są prawdziwe i nie będziecie mieć problemów ze znalezieniem tych miejsc. Ceny dim sumów zależą od miejsca (najdrożej jest w centrum i turystycznych dzielnicach), ale generalnie można powiedzieć, że za 200-300 HKD dwie osoby mogą się najeść po uszy.


One Dim Sum

No.15 Playing Field Road, Prince Edward, Mong Kok

Na pierwszy ogień idzie restauracja która jest, moim zdaniem, najlepsza w Hong Kongu. Dla niej warto pojechać do dzielnicy Mong Kok 1, a potem pół godziny czekać w kolejce przed wejściem. W środku One Dim Sum jest ciaśniutkie, ale podają po prostu najlepsze pierożki w Hong Kongu, dodatkowo tłumaczą co z czym i jak się je, pokazują ludziom z Europy co to jest chińska kuchnia. Super miejsce, przemiła obsługa, strasznie tanio, jedzenie pycha, 10/10.


Yum Cha

2 piętro budynku Nan Fung Place, 173 Des Voeux Road, Central LUB 3 piętro 20-22 Granville Road, Tsim Sha Tsui, Kowloon

Jeśli przeglądniecie angielskojęzyczne blogi „lifestylowe” z Hong Kongu, to na pewno mignie Wam gdzieś Yum Cha bo to kultowe miejsce dla wielbicieli „uroczego” stylu. Ich bułeczki mają oczy i noski 2, wnętrze jest Insta-piękne, nawet naczynia są obłędnie śliczne, ale smakowo Yum Cha baaardzo słabo wypada na tle innych dim sumów w Hong Kongu. Jest też najdroższe na tej liście: za dwie dość małe porcje zapłaciliśmy grubo ponad 500 HKD. Dlatego jeśli już musicie, to wpadnijcie na herbatę, słodką bułeczkę z custard i ładne zdjęcie na Insta, ale nie na obiad!


Tim Ho Wan

Shop 72, parter budynku Olympian City 2, 18 Hoi Ting Road, Tai Kok Tsui, Kowloon

Dwa słowa: BUŁECZKI BBQ. Tim Ho Wan szczyci się tym, że są „najtańszą restauracją z gwiazdką Michelin” i oni tę gwiazdkę na 100% dostali tylko i wyłącznie za swoje bułeczki ze słodką wieprzowiną bbq. Po zjedzeniu ich bułeczek już nigdy nie tkniecie wieprzowiny, bo będziecie wiedzieć, że żadna wieprzowina nie dorasta tym bułeczkom do pięt. Inne dania też mają smaczne! Tim Ho Wan to aktualnie międzynarodowa sieć, z której dwie restauracje w HK mają odznaczenie Michelin, ich adresy:

  • Sham Shui Po: Parter, 9-11 Fuk Wing Street, Kowloon
  • North Point: Shop B, C, & D, G/F, 2-8 Wharf Road, Seaview Building

Plus ta w Olympian City ma oznaczenie Bib Gourmand (właśnie w niej byłam). Jeśli macie daleko do tych oznaczonych gwiazdką, to lista innych restauracji z sieci Tim Ho Wan jest tutaj.


Din Tai Fung

Trzecie piętro centrum handlowego Silvercord, 30 Canton Rd., Tsim Sha Tsui, Kowloon

Druga dim sumowa „sieciówka”, którą spotkacie przede wszystkim w centrach handlowych. Din Tai Fung w Silvercord również została wyróżniona Michelin, co mnie tutaj akurat troszkę dziwi, ale z drugiej strony to dobrze, bo w ten sposób Hong Kong to chyba jedyne miasto w którym można tanio zjeść w restauracji z gwiazdką Michelin. Dla mnie Din Tai Fung nie wyróżniał się niczym wyjątkowym prócz ładnego wystroju, ale jedzenie mają całkiem dobre.

Adresy innych restauracji Din Tai Fung w Hong Kongu.


Canton’s Dim Sum Expert

No.11 Humphreys Avenue, Tim Sha Tsui

Na tę knajpę trafiliśmy trochę przypadkiem, ale chciałam ją wymienić jako dobry przykład tego, że w Hong Kongu można pójść do dowolnego dim sum i będzie dobre! Chociaż restauracja wygląda trochę obskurnie, w Canton’s Dim Sum Expert podają naprawdę przyzwoite jedzenie i mieli w karcie sporo rzeczy których nie widziałam w innych miejscach. Jadłam tam też zupę z płetwy rekina, jeden z przysmaków w Hong Kongu, ale to mi akurat nie smakowało.


Smacznego! Jeśli znacie dobre knajpy dim sum w Polsce to chętnie poznam ich adresy, chciałabym porównać czy smakują podobnie jak te w HK :)

  1. Zresztą, nie tylko dla niej! To najciekawsza dzielnica w mieście!
  2. Chociaż czułam się naprawdę źle jedząc „urocze” świnki wypełnione wieprzowiną, jak są takie słodkie i kochane to czemu je jemy?!

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Monika Sza

    Karteczki do zaznaczania zamówienia to genialne sprawa. To bardzo ułatwiłoby życie i pozwoliło na uniknięcie nieporozumień :)
    Ależ zazdroszczę Ci tej wyprawy! :D

  • Yaaaaaaaaaaay Już nie długo tam się wybieram i po przeczytaniu tego artykułu jeszcze bardzej nie mogę się doczekać wyjazdu! Dzięki!

    • Łaaaaa, ale super! Na pewno będzie mega fajnie, wpadnij jeszcze przed wyjazdem tutaj bo mam kilka wpisów zaplanowanych :) No i jeśli się wybierasz niedługo to nie mogłaś trafić lepiej z pogodą, jesień to najlepsza pora w HK

      • Na pewno się tu pojawię jeszcze nie raz. Blog jest na prawdę świetny i rzeczywiście najładniejszy ze wszystkich jakie do tej pory czytałam (pisze to grafik;) Bardzo miło się czyta i ogląda.

  • Dziękuję Ci bardzo! Strasznie miło czytać takie słowa! Postaram się wobec tego podwójnie z Japonią :)

    • Twój blog musiał trafić do moich ulubieńców września, bo zaczytuję się nim do teraz i to niekoniecznie w tematach Portugalii :) na posty o Japonii będę czekać z niecierpliwością :)