Co zobaczyć w Barcelonie? Subiektywna lista najlepszych miejsc w stolicy Katalonii

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Barcelona ma jedną z najdłuższych list miejsc wartych odwiedzenia jakie widziałam. Wspaniałych zabytków jest tam tak wiele, że trudno wybrać i zdecydować. Powstało o tym też pewnie kilka tysięcy wpisów na blogach. Chciałabym dzisiaj dołożyć swoją cegiełkę, ale w postaci szczerej i subiektywnej listy miejsc, które mi się najbardziej podobały. Resztę możecie ominąć z czystym sumieniem. Od kolorowych dzieł Gaudiego, przez chłodne uliczki Gotico i zatłoczoną La Rambla, po spacer nad brzegiem morza – zaczynamy!

Wybrane przeze mnie noclegi w Barcelonie

Szukaj hoteli w BARCELONIE!


Poniżej jest mapka miejsc które najbardziej polecam zobaczyć w Barcelonie: nie jest to definitywna lista bo ciekawych miejsc jest sporo więcej, ale te poniższe koniecznie i w pierwszej kolejności trzeba zwiedzić :)

Sagrada Familia

Pisząc cokolwiek o Barcelonie nie sposób nie wspomnieć o Antonim Gaudi, słynnym architekcie miasta, którego projekty oburzają, denerwują, ciekawią, fascynują lub rzucają na kolana. Jestem przekonana, że nikogo nie pozostawiają obojętnym.
Prace Gaudiego są bardzo charakterystyczne: nawiązują do natury, mają organiczne, zaokrąglone kształty i często pokrywają je kolorowe płytki. Chociaż za życia Gaudi nie zawsze był ceniony i wiele z jego prac spotkało się z krytyką, jego styl jest teraz najważniejszym symbolem Barcelony, a kolorowe mozaiki są teraz dosłownie na każdej pamiątce z miasta.

Aby docenić tego artystę, trzeba poświęcić czas na przeczytanie o Gaudim, zrozumienie Gaudiego, docenienie jego dzieł. Niech będzie to już nawet przeczytane na telefonie, w drodze do Sagrady Familii, albo usłyszane na audioprzewodniku, poświęć chwilę by dowiedzieć się o nim czegoś więcej, bo to jeden z najbardziej imponujących artystów XX wieku.


Od jakiegoś czasu nie zwiedzam kościołów i miałam wątpliwości czy wejść nawet do Sagrada Familii. Na szczęście zmieniłam zdanie i prawdę mówiąc, uważam to za jedną z najlepszych decyzji swojego życia. Sagrada Familia jest wspaniała. Jest piękna, po prostu najpiękniejsza, jest najwspanialszym miejscem w jakim byłam, zdecydowanie lepszym niż Notre Dame w Paryżu, Klasztor Jeronimos w Lizbonie, Bazylika Świętego Piotra w Rzymie. Żadne zdjęcia tego nie oddają a wnętrze po prostu powala, koniecznie trzeba przyjść zobaczyć to na własne oczy.

Budowa Sagrada Familii została rozpoczęta w 1882, rok później przejął ją architekt Antoni Gaudi. Bazylika jest uznawana za jego magnum opus, najwspanialsze arcydzieło w którym łączy elementy gotyckie ze stylem Art Nouveau. Budowę kilkakrotnie przerywano, dlatego Sagrada Familia nie jest do tej pory dokończona, planowany koniec robót jest przewidziany na 2026 rok. Budowane są kolejne wieże kościoła których łącznie ma być 18, ale wnętrze również nie jest skończone. Niestety, ponieważ Gaudi nie zdążył zaprojektować całej bazyliki (zginął pod kołami tramwaju w 1926 roku), kilku innych architektów i rzeźbiarzy również zajmowało się Sagradą Familią, oczywiście wprowadzając w życie jak najwięcej z wizji Mistrza.

Zwiedzanie Sagrada Familia jest dość drogie (trochę taniej jest kupić bilety online), ale pamiętaj, że pieniądze z biletów idą na budowę kościoła. My wjechaliśmy również na taras widokowy – było w porządku, ale jednak nie polecam tej opcji, bo kolejka do windy jest bardzo długa (o ile nie wejdzie się o 9 rano) a taras na szczycie malutki, ma może 10 metrów łącznie. Za kilka lat to się prawdopodobnie zmieni, ale na razie jest to tylko dla pasjonatów Gaudiego i widoków z góry.

Park Güell

Jednym z największych entuzjastów prac Gaudiego był kataloński przedsiębiorca Eusebi Güell, który całkowicie zaufał Antoniemu i zlecił artyście wiele dużych projektów.
Początkowo na miejscu parku Güell miało być nowe osiedle z bogatymi willami, a pomiędzy nimi drzewa i natura, jednak żaden mieszkaniec Barcelony nie był zainteresowany posiadaniem tam domu. W jednym z dwóch wybudowanych pałacyków zamieszkał więc sam Gaudi, w drugim Güell, a resztę terenu zajmuje wspaniały park z widokami na miasto i kolorowymi mozaikami które układał sam architekt.

park guell w Barcelonie

Teraz, gdy wpisze się w Google „Barcelona”, to pierwsze wyskakuje właśnie zdjęcie z parku Güell – kolorowe płytki na pierwszym planie, potem surrealistyczne domki jak z piernika, a następnie cudowna panorama Barcelony. Choć park jest w odległej od centrum dzielnicy, każdy turysta musi do niego pojechać, zrobić zdjęcie z tarasu, dotknąć jaszczurki „el drac”. To piękne miejsce, wyjątkowe w skali świata. Ta część parku Guell jest płatna 8 euro do godziny 18:00.

Moim zdaniem reszta wcale nie jest gorsza, a też była projektowana przez Gaudiego, dlatego poświęć też chwilę na spacer i podziwianie przyrody. Park jest pięknie położony na wzgórzach, pokrywają go palmy a na ich gałęziach siedzą papugi. Ta „turystyczna” część jest bardzo zatłoczona, ale reszta jest idealna na chwilę relaksu i odpoczynku, zwłaszcza że w Guell gra sporo bardzo utalentowanych muzyków i za każdym rogiem czeka inna piosenka.

Casa Batlló

Byłam w dwóch apartamentowcach zaprojektowanych przez Gaudiego: Casa Mila i Casa Batlló. Ten drugi jest moim faworytem i warto zapłacić te 30 euro, by go zobaczyć od środka (kupując bilety online omija się też kolejkę). Architektura, fasada i wystrój wnętrz są inspirowane naturą, działają na wyobraźnię. Nawet z zewnątrz Casa Batlló robi ogromne wrażenie, ale prawdziwy kunszt docenimy po wejściu do środka. Każdy szczegół był dokładnie zaplanowany przez Gaudiego, nawet meble, klamki, windy, okna czy dach. Dodatkowym plusem jest interaktywny przewodnik po Casa Batlló który dostaje się na wejściu, można się z niego wiele dowiedzieć o inspiracjach i zamyśle architekta który nie tylko dbał o estetykę, ale również o praktyczność swoich projektów, myśląc o ekologii długo zanim ktokolwiek inny zaczął o niej myśleć.

Zarówno Casa Batlló, jak i Casa Mila (La Pedreira) znajdują się na ulicy Passeig de Gràcia, najbardziej eleganckiej ulicy w najbardziej eleganckiej dzielnicy Barcelony, czyli Eixample. Spacer po tych okolicach daje świetny wgląd w architekturę XIX i początku XX wieku, w uwielbianym przeze mnie (w sumie kto go nie lubi?) stylu Art Nouveau. Chociaż budynki Gaudiego są najpopularniejsze, praktycznie każda fasada i brama w Eixample jest dziełem sztuki.

Uff, tyle o Gaudim, ponownie zachęcam do dokładnego zapoznania się z jego twórczością i, w miarę możliwości, odwiedzenie wszystkich budynków przez niego zaprojektowanych. Wejścia są bardzo drogie (łącznie wychodzi ponad 100 euro za osobę) i widziałam w środku mało Polaków, ale z całego serca zachęcam chociaż do Sagrada Familii. Przejdźmy teraz do innych miejsc które pokochasz w Barcelonie!

La Boqueria

To targ spożywczy w Barcelonie, przy zatłoczonej alei La Rambla. Lubię zwiedzać takie lokalne targi, ale La Boqueria przebiła wszystko, co do tej pory widziałam: mnóstwo owoców i warzyw, świeże ryby, owoce morza, różne rodzaje mięsa i wędlin, suszone owoce, słodycze… Przez wiele lat tam właśnie zaopatrywali się restauratorzy oraz mieszkańcy Barcelony. Boqueria stała się teraz dość turystyczna (chociaż tak szczerze: jakie miejsce w Barcelonie nie jest teraz turystyczne?!) i oferuje różne przekąski, np. smażone kalmary, świeże ostrygi czy pyszne sałatki owocowe. Fantastycznie mi się zwiedzało La Boquerię, ale im wcześniej się tam wybierzesz tym lepiej, po południu praktycznie nie da się przejść.

Dzielnica Gotycka

Fantastyczna dzielnica średniowieczna, bardzo klimatyczne miejsce. Niektóre atrakcje które polecam w Gotico to: Placa Reial, Placa del Pi, Carrer del Bisbe oraz cudowna Katedra.
Przygotowałam już bardzo dokładny opis Gotico wraz z planem zwiedzania, jest też mapka więc jesteście w pełni przygotowani! Całość zajmie od 2 godzin do całego dnia.


La Barceloneta

Dzielnica nadmorska Barcelony, współczesna, młodzieżowa i dynamiczna. Każdemu przypadnie do gustu spacer wzdłuż wybrzeża, deptak Rambla de Mar i okolice starego portu w Barcelonie.

Ekspertką od Barcelonety i pobliskiej dzielnicy El Born jest Kasia z Travelicious, u której na blogu jest ogromna lista pięknych miejsc i wspaniałych knajpek, wpadajcie do niej bo można się dowiedzieć wszystkiego :)

barcelona-port-woda

Parc de la Ciutadella

Klimatyczny park z XIX wieku, niedaleko morza, jedno z najpopularniejszych miejsc w Barcelonie. Urzekł mnie jego relaksujący klimat, jezioro po którym można popływać łódką, wielka fontanna, mieszkańcy Barcelony robiący pikniki na trawie oraz, oczywiście, palmy… W parku jest również Zoo i Parlament Katalonii (tak, wybrali sobie dziwne miejsce), a przedłuża go piękna promenada Passeig de Lluís Companys zakończona Łukiem Tryumfalnym.

Jedynym minusem jest fakt, że Parc de la Ciutadella jest bardzo popularny wśród turystów i prawie niemożliwe jest znalezienie tam wolnej ławeczki.

La Rambla

W sezonie czy po sezonie, na Rambli jest stale milion turystów, trzy tysiące sprzedawców i tysiąc kieszonkowców. To przykryta drzewami szeroka aleja na której wystawione są sklepiki i kawiarnie. La Rambla to główna arteria Barcelony i centrum jej życia, prowadzi z pięknej dzielnicy Eixample nad morze, a po bokach ma Dzielnicę Gotycką, La Boquerię i jedne z najważniejszych zabytków Barcelony. Wiedzą o tym i doceniają to wszyscy turyści odwiedzający miasto, więc na pewno tam trafisz, nie ma innej opcji ;)

Montjuic

Montjuic to wzgórze nad portem w Barcelonie, jest na nim kilka parków, XVII-wieczny zamek, Palau Nacional z kolekcją sztuki katalońskiej. Napiszę tak: parki są fajne chociaż nic specjalnego, wspinanie się na szczyt i zamek można z czystym sumieniem pominąć. Dość duża odległość dzieli je natomiast od Palau Nacional, do którego z kolei warto wpaść dla „magicznych” fontann oraz fantastycznego widoku na Barcelonę. Te miejsca są trochę dalej od centrum, dlatego najlepiej jechać do nich autobusem i wieczorem, kiedy fontanny będą pięknie podświetlone.

Inne miejsca warte uwagi:

  • Casa Mila – kolejny obok Casa Batlló dom zaprojektowany przez Gaudiego. Na największą uwagę zasługuje ozdobny dach, w Casa Mila jest też bardzo ciekawa wystawa poświęcona architektowi. Polecam fanom Gaudiego, natomiast jeśli miałabym wybrać co bardziej warto zwiedzić, to zdecydowanie byłoby to Casa Batlló.
  • Tibidabo – góra oraz XIX-wieczne wesołe miasteczko, widoczne z wielu punktów Barcelony. Bardzo żałuję, że nie miałam czasu tam pojechać, wygląda strasznie ciekawie!
  • Torre Bellesguard – mniej znany projekt Gaudiego, oddalony od centrum Barcelony. Wygląda bardzo ciekawie i pewnie jest dużo mniej turystów.

Niekoniecznie: Raval

Raval bardzo często występuje w przewodnikach jako dzielnica, którą „koniecznie” trzeba odwiedzić. Oj nie. Szczególnie nie wieczorem. A już na pewno, na sto procent nie wynajmuj tam hotelu czy mieszkania.

Może mieszkańcy Barcelony wiedzą do jakich knajpy pójść i którymi ulicami chodzić, natomiast Raval jest w wielu miejscach po prostu dzielnicą niebezpieczną, po której najlepiej spacerować tylko w dzień. Wartą uwagi atrakcją Raval jest Pałac Guell zaprojektowany przez Gaudiego i kilka uliczek blisko La Rambli – tam możesz pójść, ale lepiej nie wchodzić głębiej. Władze Barcelony próbują polepszyć wizerunek Raval na przykład odnawiając plac przy Rambla del Raval, ale i tak często przesiadują tam pijaczki i ludzie o wątpliwych zajęciach. Pewnie jest lepiej w lecie, ja tak czy inaczej nie polecam.

Na pewno wiele atrakcji Barcelony pominęłam, ale to miała być subiektywna lista, prawda? Chętnie wrócę kiedyś do tego miasta bo czuję ogromny niedosyt i wiem, że jeszcze dużo muszę się o nim nauczyć!


Kiedy jechać do Barcelony?

Koniecznie, koniecznie poza sezonem. Hiszpania to trzecie najpopularniejsze wśród turystów państwo na świecie, a Barcelona stała się jej najpopularniejszym miastem.
Sezon w Barcelonie zaczyna mniej-więcej na początku maja i trwa do końca października. Natomiast przez resztę miesięcy jest wystarczająco ciepło do zwiedzania, za to nie ma tylu turystów. Miasto jest małe i ilość osób potrafi doskwierać. 1

Ile czasu spędzić w mieście?

Byłam w Barcelonie cały tydzień, intensywnie zwiedzając miasto i okolice. Myślę jednak, że trzy dni wystarczyłyby by wszystko dokładnie zobaczyć, tylko byłyby to dni bardzo zajęte.

Co i gdzie zjeść w Barcelonie?


Noclegi w Barcelonie

Szukaj hoteli w BARCELONIE!

  1. Zresztą, jest to ogromny problem mieszkańców Barcelony

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Mari

    Ahhhh Barcelona! Moje ukochane miasto. Byłam 3 razy, za ostatnim razem 2 tygodnie a i tak nie zobaczylam wszystkiego co chcialam. Po gotyckiej dzielnicy polecam „pobłądzić”, chodziłam bez mapy a i tak zobaczyłam wszystkie interesujące mnie tam punkty a i dużo więcej. Ogólnie polecam spacerować bardziej niż jeździć. Z rzeczy do zwiedzenia dodałabym jeszcze arenę korridy, obecnie tylko do zwiedzania, bardzo klimatyczne miejsce. No i dla fanów piłki nożnej Camp Nou, a dla reszty pojechać pod Camp Nou w dzień meczu zobaczyć atmosferę :) I polecam Barcelone pod koniec września kiedy obchodzone jest La Merce, czyli najwazniejsze święto. Cudowna atmosfera :) Przez Twoje zdjęcia mam ochote spakować torbę i polecieć do Barcelony w tej sekundzie <3

    • O dzielnicy gotyckiej już wcześniej pisałam i zgadzam się, że spacer po niej to czysta przyjemność :) Za to piłką nożną się nie interesuję, więc stadion nie jest dla mnie atrakcją, chociaż wiem że sporo ludzi go zwiedza. Dzięki za polecenie września, bardzo chętnie bym wróciła do Barcelony, może wobec tego w przyszłym roku na jesień!

  • Właśnie do Tibidabo też nie udało mi się dotrzeć niestety, ale zawsze jest ten następny raz ;)
    Co do Raval to oczywiście nie chodzi mi o to, że dzielnica jest emigrancka, mi to kompletnie nie przeszkadza. Po prostu widziałam tam bardzo dużo pijaków i narkomanów którzy nas zaczepiali, może trafiłam te kilka razy na zły moment albo złą okolicę, w każdym bądź razie porządnie mnie odstraszyła. Rozmawiałam też z Barcelończykami i niestety się zgodzili, że kilka miejsc jest super w Raval, a ulicę dalej nieciekawie. Cieszę się, że masz dobre wspomnienia stamtąd tak czy inaczej :)

  • Jak zwykle cudowne zdjęcia. Ehh ta Barcelona, jest co tam robić! :)

  • Świetne zdjęcia, jeszcze bardziej zachęciłaś mnie do odwiedzenia Barcelony jesienią, może w listopadzie się uda :)

  • Z tego co wiem to Tibidabo jest normalnie otwarte, to takie zwykłe wesołe miasteczko :D

  • Iza

    Fantastyczne zestawienie miejsc, ktore warto zobaczyc! Wyjezdzam na 4 dni, w listopadzie i dziekuje za zebranie wszystkiego w jednym wpisie :) Na pewno wykorzystam. Pozdrawiam :)

  • wydaje mi się, że mogłam trafić w złe okolice i w złym czasie do Raval i stąd moja opinia ;) Wolałam jednak szczerze o tym napisać, tak na wszelki wypadek :)

  • Edyta Choińska

    Mieszkałam 3 miesiące w Barcelonie i tak się zakochałam, że planuję się tam przeprowadzić… Jednakże nie sądzę, że BCN można w 3 dni zwiedzić (całą…). Jest tak wiele ogrodów, cudownym kryjówek, że nie jest szansą zobaczenie wszystkiego nawet w tydzień.

    Polecam zdecydowanie jednak zwiedzać miasto poza sezonem…choć pogoda może płatać wtedy figle :)

    • Oczywiście, że nie da się w 3 dni zwiedzić całej :) Da się zwiedzić tylko najważniejsze zabytki i to mając bardzo napięty grafik, a Ty się przeprowadzasz właśnie po to, żeby zobaczyć ogrody i inne zakątki, bo żeby to wszystko zobaczyć trzeba w Barcelonie mieszkać :) Pozdrawiam!

  • Tak, wszystkie zdjęcia na blogu są moje :) Dzięki za odwiedziny!

  • D.

    Hej, jak uważasz, ile dni potrzeba na zwiedzenie Barcelony? Tak żeby nie było hiperintensywnie ale mimo to aktwnie? ;)

    • Pewnie ze trzy na hiperintensywne zwiedzanie, ja byłam tydzień i miałam baaardzo aktywny tydzień :D

  • Ka

    Dopiero kilka dni temu odkryłam Twojego bloga i przewrotnie czytam najpierw o miejscach, w których sama już byłam. Na pierwszy ogień poszła Barcelona.
    Jeśli chodzi o Tibidabo pamiętam przede wszystkim widok z tarasu kościoła, który się tam znajduje . Uwielbiam wszystkie wieże i punkty widokowe, więc nie mogłam się powstrzymać, żeby tam nie wjechać.

    Polecam również obejrzenie dzieł innych architektów, nie tylko Gaudiego. Duże wrażenie zrobiło na mnie wnętrze Pałacu Muzyki Katalońskiej (urocza kawiarnia oraz imponująca sala koncertowa). Pani przewodniczka opowiadała z taką pasją, że daliśmy się jej namówić na zwiedzanie Casa Lleó Morera. Casa Lleó Morera to było ostatnie miejsce, które zobaczyliśmy w Barcelonie. Zwiedzaliśmy z samego rana, zaraz po otwarciu, w grupie liczącej jedynie 4 osoby. Jakież to było inne od tłocznych „miejsc Gaudiego”. Ale z tego co sprawdziłam, chyba nie ma już możliwości zwiedzania tego miejsca.

    • Bardzo bym chciała wrócić kiedyś do Barcelony, zobaczyć Tibidabo itd, zresztą jest tam naprawdę sporo przepięknych miejsc i nie starcza czasu, by je wszystkie zobaczyć :) Szkoda, że Casa Lleó Morera zamknięte na zawsze, ciekawe czemu! :(

      • Ka

        Też uważam że szkoda. Najbardziej żal, że od ulicy nie widać tych przepięknych witraży, które tam są. :( Moim zdaniem miejsce okazało się nie tak dochodowe jak zakładali, i na siebie nie zarabiało. Nad tym apartamentem, który się zwiedzało, były same kancelarie i biura. Być może teraz tam jest kolejne biuro :(

  • Gaudi, Las Bouqeria, Casa Guinart rządzą jak dla mnie! Mieszkałam przy La Rambla zaraz obok targu. Morze, szeroka plaża i promenada, najlepsza kuchnia świata, nowoczesne centrum i stare miasto – to połączenie sprawia, że to moje miejsce na ziemi. Drugie zaraz po KUBIE ;) Wpadaj do mnie na krótką relacje.

  • Och, że też na ten wpis nie wpadłam przed naszym wyjazdem do Barcelony!…

    Choć udało nam się zobaczyć większość z barcelońskich „must see” ;) i miejsc przez Ciebie polecanych :)
    Barcelona w styczniu – wspaniała sprawa!
    Tak na weekend przenieść się zimą w środek lata… coś pięknego.. :)

  • Barbara Anna

    Dziękuje Ci bardzo za ten wpis! Jadę pierwszy raz do Barcelony za kilka dni i co prawda przygotowałam już listę rzeczy do zobaczenia, ale Ty potwierdziłas słuszność tych wyborów (a wybieram w ciemno, miasta nie znam :D) pozdrawiam serdecznie !

  • Martyna

    Super wpis, piękne zdjęcia! Jeszcze tam nie jestem, a już czuję magię tych miejsc! Bardzo przyjemnie czyta się Twojego bloga, na pewno zajrzę tu jeszcze nie raz, planując inne wyjazdy! :)

  • Z 3 tygodnie wybieram się właśnie do Barcelony! Twoje super inspiracje koniecznie zapiszę, żeby nic mi nie umknęło. Mam nadzieję że w pierwszej połowie maja nie będzie jeszcze rzeczy turystów, ale nie mogłam nie skorzystać z mega tanich lotów właśnie w tym kierunku. Pozdrawiam gorąco :)