R

Rovinj, klejnot Adriatyku

Z miast które odwiedziłam nad Adriatykiem, specjalne miejsce w moim sercu zajmuje Rovinj (Rovigno) w Chorwacji. Kiedyś jedno z najważniejszych miast Republiki Weneckiej, zachowuje ono włoski sznyt i rozluźnioną atmosferę.

Zresztą Rovinj bardzo przypomina też samą Wenecję, z jej pięknymi kamieniczkami w bizantyjskim stylu. Miasto położone jest na półwyspie Istria i jest jednym z najważniejszych kurortów w całej Chorwacji, najlepiej więc nie jechać tam w sezonie. Serce Rovinj i jego najbardziej charakterystyczny punkt to katedra św. Eufemii z 61-metrową dzwonnicą. Można wejść na jej szczyt by podziwiać piękną panoramę miasta i zatoki. Za czasów Republiki Weneckiej Rovigno zostało ogrodzone murami obronnymi, których pozostałości do tej pory stoją w mieście.

Największą jednak przyjemność sprawiają same spacery po Rovinj. To urzekające, kolorowe miasto którego wiele uliczek kończy się morzem… Ciągle widać więc wodę, restauracje mają tarasy tuż nad morzem, po prostu idealne nadmorskie miasto moich marzeń.

Kolorowe kamieniczki Rovinj przyciągają też sporo Włochów, którzy jeżdżą tam skuszeni nieco niższymi cenami niż we własnym państwie oraz faktem, że mogą się tam dogadać w swoim języku. Miasto jest bowiem dwujęzyczne i równie często można spotkać tam napisy po chorwacku, co po włosku.


Najbliższe lotnisko to Pula, z centrum tego miasta można dojechać transportem publicznym do Rovinj. Podobna odległość jest też z lotniska Trieste we Włoszech. Latem kursują też promy z innych miast chorwackiego wybrzeża czy nawet z Wenecji.

Główna plaża w mieście nazywa się Svata Eufemija i znajduje się u stóp katedry św. Eufemii. Niestety na jej dnie jest dość dużo szkła (kieliszki spadają z tarasów restauracji które są przy tej plaży – serio), ale w okolicy Rovinj jest sporo innych plaż, lista najważniejszych tutaj.


Jeśli podobają się Wam weneckie klimaty ale nie chcecie jechać do Wenecji, to polecam też Zatokę Kotorską w Czarnogórze – bajka!

KategorieKraje
Aleksandra Bogusławska

Dwa lata spędziłam w podróży, żyjąc na walizkach i co kilka tygodni zmieniając adres zamieszkania. Dziś mieszkam na stałe w domku na szkockiej wsi. Dużo spaceruję, gotuję wegańsko, spędzam czas w ogrodzie, doceniam małe przyjemności i spokojne życie.
Jestem autorką wszystkich tekstów i zdjęć na stronie.

  1. Tomek 658 says:

    Kiedyś bardzo chciałem odwiedzić Chorwację i szczególnie Istrię. Z planów nic nie wyszło. Ale sentyment mimo to pozostał. Może jeszcze w niedalekiej przyszłości coś z tych planów będzie zrealizowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *