Przeprowadzka za granicę – kilka wskazówek jak sobie z nią poradzić

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Gap year, wyjazd na studia lub do pracy, długa podróż a nawet całkowita przeprowadzka za granicę – brzmią cudownie ale w organizacji są mega trudne. Na głowie masz mnóstwo spraw do załatwienia które zajmują Ci czas i mnóstwo nerwów. Jak sobie poradzić z taką sytuacją i jak najszybciej się dostosować?

Nawet krótki, kilkumiesięczny lub roczny wyjazd potrafi być stresujący. Nie dość, że musisz przewieźć swoje rzeczy i pozamykać sprawy w domu, to już na miejscu trzeba pogodzić się z zupełnie nową, często przerażającą rzeczywistością. Ja po przyjeździe do Lizbony bardzo długo nie mogłam się przyzwyczaić, byłam nerwowa i smutna, miałam nawet problemy ze spaniem 1 i trochę wiem jak przerażające może być mieszkanie w zupełnie obcym państwie. Chciałam się z Tobą podzielić kilkoma osobistymi wskazówkami które pozwoliły mi się szybciej przyzwyczaić do nowej sytuacji – i kilkoma rzeczami których się przy okazji nauczyłam.

Spakuj jak najmniej rzeczy

    co-spakowac-do-portugalii

To bardzo kuszące spakować wszystko co posiadasz do kontenera i ustawić w nowym miejscu dokładną replikę swojego mieszkania, ale na szczęście nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus. Szybko jednak przekonasz się, że za większością rzeczy zostawionych w domu nawet nie zatęsknisz.

Zostaw sobie trochę zapasu w walizce i załóż że jeśli czegoś będziesz potrzebować, to najwyżej dokupisz to na miejscu – sieciówki mają takie same ceny na całym świecie, a w UK istnieje też Primark gdzie jest dużo taniej. Popełniam błąd „zbyt wielu rzeczy” prawie za każdym razem i większość z nich spędza moje wakacje w walizce. Przynajmniej postaraj się tak nie robić ;)

Kosztowności zostaw w domu

Przekonałam się niedawno na własnej skórze ile smutku sprawia gdy ktoś ukradnie Ci cenne rzeczy. Większości tego co mi zabrano używałam do pracy i musiałam to mieć przy sobie, ale i tak na zawsze nauczyłam się zabierać (i posiadać) jak najmniej wartościowych przedmiotów. Zostaw w domu biżuterię, pamiątki rodzinne, dokumenty, dyski twarde ze starymi zdjęciami itd. Nawet jeśli nie jest wiele warte, zawsze ktoś może się na nie pokusić a strata emocjonalna boli najbardziej.

Utrzymuj kontakt

Niestety odległość nie robi dobrze znajomościom które się rozluźniają i powoli rozpadają. Nie mówiąc już o rodzinie, która przecież tęskni i może czasem nawet mieć Ci za złe cały wyjazd. Pamiętaj by utrzymywać relacje i włożyć w nie trochę siły – pomogą Ci pogodzić się z nową rzeczywistością i w gorszych chwilach przypomną o domu. Poza tym jeśli planujesz kiedyś wrócić, zadbaj o to by to dom nie stał się obcym miejscem.

Znajdź znajomych na miejscu

Jak najszybciej. Nawet jeśli jesteś z partnerem lub koleżanką, może Ci doskwierać samotność w obcym mieście. Znalezienie nowych znajomych nie tylko pozwoli Ci bliżej poznać nową rzeczywistość, ale też sprawi że szybciej się do niej przyzwyczaisz.

Bardzo popularna za granicą (i coraz bardziej w Polsce) jest strona Meetup.com, gdzie możesz znaleźć listę spotkań ludzi o podobnych zainteresowaniach: od programistów przez biegaczy, aż po wielbicieli kawy. Organizują nawet czasem wycieczki po mieście! Nawet w krajach nieangielskojęzycznych część spotkań jest po angielsku i na każdym z nich są nowe osoby więc nie bój się że wpadniesz w jakąś nieprzyjazną obcym grupę.

Możesz też poszukać na forum Couchsurfing (uprzedzam, że są tam przede wszystkim młode osoby które lubią imprezy) albo sprawdzić czy w okolicy są organizowane jakieś ciekawe wydarzenia, np. lekcje tańca w osiedlowym domu kultury. Jeśli nie znasz dobrze języka i chcesz porozmawiać po polsku, poszukaj informacji o takich spotkaniach w ambasadzie.

Możesz się też odezwać do blogerów z tego miasta, z przyjemnością się z Tobą zobaczą. Sama jestem bardzo wstydliwa i zupełnie nie umiem zaczynać nowych znajomości, za to próbuję nadrabiać spotykając się z czytelnikami i innymi blogerami.

Poświęć mnóstwo czasu na naukę języka

To kluczowe by jak najszybciej się odnaleźć. Idź na kurs, oglądaj filmy, słuchaj piosenek, poznaj native speakera – zrób wszystko bo to klucz do sukcesu (i dobrego samopoczucia) w nowym miejscu. Nawet jeśli w pracy możesz mówić po polsku, znajomość języka danego państwa pomoże Ci na każdym kroku: pozwoli dostać lepsze stanowisko, zdobyć nowych znajomych czy skutecznie załatwiać sprawy w urzędach. Szybciej poczujesz też przynależność do kultury i oczywiście lepiej ją poznasz.

Wbrew temu co mówią w szkole, najważniejsze jest posługiwanie się językiem mówionym więc wybierz te sposoby nauki które Ci to umożliwią. Uczyłam się angielskiej gramatyki prawie 10 lat ale gdy miałam powiedzieć cokolwiek w tym języku bardzo się wstydziłam i nie mogłam wydusić ani słowa. Pomogła mi metoda Callana, ale możesz też spróbować rozmawiać z native speakerami przez Skype – cokolwiek, byle tylko się rozgadać.

Zadbaj o zdrowie

Spędź kilka minut na wyszukiwaniu informacji o służbie zdrowia w państwie do którego się wybierasz. Na przykład w Wielkiej Brytanii aby pójść do dowolnego specjalisty (oczywiście nie dotyczy to pogotowia) musisz wcześniej wybrać lekarza rodzinnego. Sprawdź też czy Twoje ubezpieczenie obowiązuje w kraju do którego jedziesz i co pokrywa. wiem z doświadczenia że nie zawsze pilnujemy takich spraw ale to naprawdę pozwala poczuć się dużo spokojniej i zaoszczędzi nerwowego dowiadywania się na miejscu albo, broń Boże, w razie wypadku.

Zapisz sobie też międzynarodowe nazwy leków „pierwszej pomocy” – np. paracetamolu czy ibuprofenu. Większość z nich jest dostępna za granicą ale w ten sposób będzie Ci łatwiej powiedzieć czego potrzebujesz. Polecam też zapakować węgiel aktywny i rutinoscorbin, ponieważ tych specyfików nie znalazłam nigdzie poza Polską.

Dowiedz się jak wypłacać pieniądze za granicą

    jak-wyplacac-pieniadze-za-granica

Wskazówka na każdy wyjazd: koniecznie upewnij się czy połowa pieniędzy nie przepadnie Ci na prowizjach. Nawet jeśli kiedyś w Twoim banku płacenie za granicą było za darmo, sprawdź czy nie zmienili zasad: w październiku 2013 roku straciłam koło 100 złotych na opłatach w mBanku, a miesiąc wcześniej było za darmo. Teraz korzystam z konta w Alior, ale regularnie sprawdzam czy przypadkiem nie knują zmian.

Oczywiście jeśli zamierzasz pracować za granicą poczytaj trochę o tym jakich dokumentów i formalności potrzebujesz dopilnować by otworzyć tam konto. Oraz jak wypłacić stamtąd pieniądze z powrotem do Polski…

Im wcześniej zaczniesz szukać informacji oraz załatwiać formalności, tym łatwiej Ci będzie na miejscu. 

Znajdź organizację polonijną

Jeśli jest Ci zbyt trudno ogarnąć wszystkie formalności, poszukaj organizacji polonijnej która może Ci w tym pomóc – zadzwoń do ambasady albo wyszperaj ich w Internecie. Tak wielu Polaków wyjechało za granicę że w dużych miastach na pewno znajdziesz kogoś, kto podpowie Ci jak załatwić najważniejsze sprawy, znaleźć pracę i bezboleśnie zacząć życie w nowym miejscu. Możesz też w ten sposób poznać znajomych, a nawet zaangażować się w pomoc nowym przyjezdnym.


 

  1. Spokojnie babciu, już od wielu miesięcy tak nie mam

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Każdy dzień na takim wyjeździe to niepowtarzalna okazja żeby uczyć się/szlifować język obcy. Takiego doświadczenia żaden kurs nie zastąpi więc trzeba się przełamać i korzystać ile się da. Najlepiej założyć, że używa się tylko danego języka. Będzie to na pewno milej postrzegane i często też zabawne:)

  • Mam za sobą 3 przeprowadzki do innych krajów, pokryłaś wszystkie kwestie :)

  • Cenne wskazówki, nie tylko na wyjazd długoterminowy, bo spokojnie sprawdzą się podczas krótszych wypadów do nowych miejsc. A taki gap year – zdecydowanie jest to od dawna jedna z rzeczy na mojej liście, którą chciałabym kiedyś móc zrealizować.

  • Wiola Starczewska

    Kiedy byłam w Brazylii, przyjaciół szukałam nawet w polskim kościele:) Od siebie dodałabym jeszcze: bądź otwarty na nieznane. Spotykam wiele osób, które zbyt często porównują, narzekają, że tego tu nie ma, a to tutaj robi się tak. Już nigdy nie będzie tak jak zawsze, zapamiętajcie.

  • Mieszkam już troszkę za granicą i mam na koncie kilka przeprowadzek. Idealne podsumowanie! .. chociaż nadal zmagam się z zabieraniem jak najmniejszej ilości rzeczy. Zawsze coś się jeszcze może przydać.. :D

  • Ewa Andalus

    Czasem życie i przeprowadzka może zaskoczyć. Mnie zaskoczyła. Wyprowadziłam się do Andaluzji i w gratisie do szlifowanego hiszpańskiego musiałam ćwiczyć angielski poniewaz dookola mieszkali Anglicy i zakumplowalam się z jedna przemiłą Pania!!!

  • bezpseudonimu

    Dziękuję, bardzo pomocny wpis! (y)