Porcelanowe koty i tysiące naklejek, czyli pamiątki które przytargałam z Japonii

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

W tym wpisie przeczytacie co najbardziej warto przywieźć sobie z Japonii (oprócz całego państwa)! Ja przytargałam kilka kilo pamiątek i trochę mi mało, ale przynajmniej mam pretekst, by wrócić.

Tradycyjne pamiątki

Bardzo dużo Japończyków lubi podróżować po Japonii i żeby ich do tego zachęcić, każde miasto czy prefektura wymyśla coś charakterystycznego dla siebie, na przykład maskotkę, jedzenie, a nawet piosenkę. Dlatego takich „typowych” produktów jest sporo i podróżując po Japonii można uzbierać niezłą kolekcję przeróżnych pamiątek. W każdym miejscu wyrabia się też inne, ciekawe i tradycyjne przedmioty – nie ma sensu wymieniać ich tutaj wszystkich, tyle ich jest (tutaj artykuł o Tokio, tutaj o Kioto). Na przykład w Hakone pod Tokio robi się mozaiki z drewna:

Koty (i inne porcelanowe figurki)

Na pewno kojarzycie figurkę Maneki-neko, czyli kotka z podniesioną jedną łapką, obecnego w wielu azjatyckich biznesach, np. restauracjach. Koty mają specjalne miejsce w kulturze japońskiej, o czym (zaledwie powierzchownie) możecie przeczytać tutaj. Natomiast jeśli lubicie koty to zostawcie sobie dużo miejsca w walizce, w Japonii jest mnóstwo wspaniałych pamiątek z tymi zwierzakami.

Mi jakoś niespecjalnie zależało na kotach, ale gdy zobaczyłam tego poniżej to nie mogłam się powstrzymać. Kupiłam też inne porcelanowe figurki, bo znaleźliśmy cudowny sklep Yorimichi Plus w Kioto (niedaleko dworca Kitanohakubaicho Station) i dziwi mnie, że nie kupiliśmy więcej tego dobra.

Pamiątki ze świątyń

Świątynie buddyjskie i shinto również mają swoje charakterystyczne znaki rozpoznawcze, np. zwierzę albo motyw roślinny. Pamiątki ze świątyń są więc nimi ozdobione, szczególnie większe świątynie mają duży wybór swoich specjalnych produktów. W shinto są też tabliczki ema, na których zapisujemy życzenia i wieszamy w świątyni. Są też oczywiście bardzo dobre jako pamiątki.

Ciekawym pomysłem jest też zbieranie Goshuin, czyli pieczęci potwierdzających wizytę w danej świątyni – każda ma swoją unikalną. Pieczęci można zbierać do specjalnego notesu Goshuin-cho (dostępny w prawie każdej świątyni, kosztuje ok. 1000 jenów), zrobienie jednej kosztuje ok. 300 jenów.

W świątyniach są również dostępne omamori, czyli talizmany ochronne umieszczone w małych woreczkach.

Tradycyjne obrazy

Udało nam się też upolować tradycyjne malowane obrazy na targach w Kioto. Co jest zadziwiające, te obrazy były naprawdę tanie pomimo ręcznej roboty – około 500 jenów za długi obrazek i tysiąca za ten kwadratowy z rybą.

„Typowe” tradycyjne pamiątki:

  • wachlarze (sensu) – te najlepsze są wykonane z drewna i materiału, warto wydać troszkę więcej pieniędzy na tradycyjny który będzie przepiękną pamiątką.
  • laleczki kokeshi.
  • Tenugui, tradycyjnie ręczniki bawełniane. Są kolorowe i często barwione ręcznie, dlatego teraz używa się ich do ozdabiania domu, zawijania prezentów czy jedzenia. Więcej informacji tutaj!
  • Yukata – luźne, letnie kimono. Najtańsze można zdobyć na targach.
  • kadzidełka – mają cudowny zapach! Jest mnóstwo sklepów które się w nich specjalizują.
  • pałeczki – wybór jest ogromny

Są to rzeczy dostępne w bardzo wielu miejscach w Japonii, dosłownie każdym sklepie z pamiątkami.


Naczynia

Moją ulubioną pamiątką z Japonii są właśnie naczynia. Japonia ma długą tradycję wyrobu naczyń z porcelany i bardzo specyficzną estetykę tych przedmiotów, więc warto poświęcić czas, pieniądze i miejsce w walizce na zakup ich. Zaskakujące jest też to, że chociaż te przedmioty są wykonane ręcznie, w pojedynczych egzemplarzach, ich cena wcale nie jest wysoka. Za miseczki zapłaciliśmy po około tysiąc jenów, czyli 35 złotych. Niektóre drobnostki wyszukane na targach kosztowały nawet 100-200 jenów.

Sklepów z naczyniami nie brakuje w Japonii, ale moim ulubionym miejscem na zakupy były targi, skąd pochodzi większość przedmiotów które widzicie na zdjęciach.

Super jest to, że z każdym zakupionym naczyniem wiąże się dla mnie jakaś historia o której sobie przypominam za każdym razem, gdy z niego korzystam. Na przykład te dwie duże niebieskie miseczki robi pan którego żona jest projektantką kimon i właśnie ona wymyśliła wzory do nich. Małą fioletową miseczkę na sake kupiliśmy w świątyni Ninna-ji koło której mieszkaliśmy, pan sprzedaje te czareczki tylko tam i są inspirowane właśnie tą świątynią. Już nawet nie wspominam o brązowym kubeczku i podstawkach na pałeczki które dostaliśmy od naszego Ryuty i które codziennie nam przypominają o Kabeya.

A, tak jakby co to w Japonii jest ceniona właśnie taka „niedoskonałość” wyrobów porcelanowych, ich nierówne brzegi, zacieki i popękane szkliwo.


Dział papierniczy

Japonia to raj dla wielbicieli sklepów papierniczych. Ci, którzy kochają papier na pewno kojarzą firmy Midori, Hobonichi czy Kuretake. To jednak tylko czubek góry lodowej w Japonii, bo różnorodność notesów, przyrządów do pisania a przede wszystkim NAKLEJEK i TAŚM WASHI jest tam przeogromna. Ja się trochę powstrzymywałam, ale i tak, jak widzicie, całkiem sporo ze sobą przytargałam.

Najbardziej polecam zwrócić uwagę na:

  • taśmy washi, czyli papierowe taśmy z klejem, służące do ozdabiania
  • naklejki, są super
  • papier do origami
  • pióra do kaligrafii
  • pieczątki

Pamiątek papierniczych polecam szukać w sklepach Itoya, sieciówce w Tokio która najlepszy, 7-piętro oddział ma w Ginzie. Cudo, po prostu cudo. W innych miastach najlepiej znaleźć po prostu galerię handlową, zawsze tam mają dział papierniczy z różnymi dobrociami.


Anime, Manga

Fanatycy Anime najwięcej sklepów o takiej tematyce znajdą oczywiście w Akihabarze, tam jest po prostu sklep na sklepie tylko są tam przede wszystkim anime bardzo popularne w Japonii, których w Europie mogą być nieznane (dorwałam tam jednak kilka rzeczy dla siebie). Z kolei na przykład Pokemony rzadko się zdarzają i ich trzeba specjalnie szukać. Wiem na przykład, że w Shibuyi jest sklep One Piece, więc jeśli macie coś konkretnego do kupienia to najlepiej poszukać w Internecie gdzie to znaleźć. Z kolei jeśli chcecie mieć mangi w oryginale, to każda księgarnia ma ich ogromny wybór i znajdziecie je bez problemu.

Natomiast jeśli szukacie produktów Ghibli, postaci Sanrio czy nawet po prostu ładnych pamiątek z Japonii, to najlepszy jest sklep KiddyLand w Harajuku. Niby jest to zabawkowy, ale nie sprzedają „samochodzików i lalek” tylko naprawdę niebanalne przedmioty, na przykład takie wspaniałe papierowe figurki do składania:

Oficjalnymi sklepami Ghibli w Japonii są Donguri Kyowakoku, które są w wielu miastach (np. Tokio, Kioto, Osaka). Nie widziałam tam powyższych figurek, ale jest mnóstwo pluszaków, naczyń, torebek itd. Ech, co to są za sklepy.


Biżuteria, ubrania

Japonki na codzień ubierają się bardzo skromnie i noszą delikatne ozdoby. Dziewczyny narzekają też, że biżuteria w sieciowych sklepach jest dla nich zbyt duża, za bardzo widoczna. Jeśli też się tak czujecie (albo po prostu nie podobają Wam się ogromne łańcuchy z H&M), to poszukajcie ubrań i dodatków w Japonii. Trudno mi coś polecić konkretnego, bo trzeba pochodzić i poszukać czegoś dla siebie, za to trzymając się z daleka od sieciówek. Mi udało się zdobyć ładną biżuterię wykonaną przez lokalnych projektantów (!!!) w samym centrum Shibuyi w Tokyo Department Store, ale też w małej galerii handlowej Izumiya w Kioto.

Ubrania bardzo mi się podobały, ale nic nie mogłam kupić bo na japońskie standardy jestem gigantem. Japonki nigdy nie noszą koszulek z dekoltem czy obcisłych ubrań, spódnice zazwyczaj są za kolano. Jeśli się lubicie ubierać skromnie, a jednocześnie z gustem, to Japonia będzie dla Was rajem. Tutaj można zobaczyć styl przeciętnej Japonki.


Kosmetyki

Tutaj pisałam o kosmetykach z Japonii:


Elektronika

My kupowaliśmy przede wszystkim akcesoria elektroniczne. Jeśli akurat potrzebujecie kupić aparat czy konsolę, to Japonia jest idealnym miejscem bo elektronika jest tam sporo tańsza, szczególnie ta japońska. Najbardziej polecam sklepy sieci Bic Camera, wybór jest ogromny i większość ich sklepów ma po 5-7 pięter (są tam nie tylko aparaty). 


Jedzenie

My wszystko zjedliśmy po drodze, ale jeśli lecicie bezpośrednio z Japonii do Europy to warto sobie kupić różne przekąski czy nawet przyprawy których możecie potem użyć w kuchni. Ja najbardziej polecam:

  • Pocky, słynne słodkie paluszki. Uwielbiam te truskawkowe!
  • KitKat które są bardzo popularne w Japonii i mają mnóstwo smaków. Najlepsze są te o smaku zielonej herbaty…
  • Zielona herbata! Najlepiej w specjalnych sklepach, nie w supermarketach
  • Inne słodycze o smaku zielonej herbaty, bo czemu by nie!
  • sake – tylko spróbujcie najpierw w izakai czy Wam smakuje.

Ponieważ jedzenie jest bardzo poważnie traktowane w Japonii, można znaleźć mnóstwo charakterystycznych przysmaków i przywieźć je jako pamiątki. Na przykład tutaj znajdziecie pamiątkowe jedzenie z Kioto, a tutaj listę pamiątek z 47 prefektur Japonii.

Bardzo dużo o jedzeniu w Japonii możecie też przeczytać u Coutellerie ❤️


Tak oczywiście daleko nie wszystkie pamiątki jakie warto kupić w Japonii! Moim zdaniem zakupy pamiątkowe mogą być wręcz dodatkową atrakcją w Japonii, tak wiele jest egzotycznych i ciekawych przedmiotów. Polecam przed wyjazdem znaleźć w Internecie co jest charakterystyczne dla danego miejsca i właśnie tego szukać. Powodzenia!

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • O matko, fortunę można wydać:) Ale cóż, pamiątki to jednak pamiątki…
    Czy ja tam widzę karteczki z koalą?<3

    • hahaha tak :D Generalnie mam karteczki chyba ze wszystkimi zwierzętami, nie mogłam się powstrzymać :D

      • Kurza stopa, te z koalami to bym wykupiła co do jednej sztuki:D

        • a co ciekawe, nie ma tam karteczek ani innych ozdób z lisami bo w Japonii lisy to są takie magiczne zwierzęta które mogą przyjąć dowolną formę. Dlatego mogą na przykład przyjąć formę naklejki a potem przynosisz do domu, wyjmujesz z torebki i w najlepszym przypadku masz lisa, a w najgorszym jakieś obrzydlistwo i klątwę nad sobą :D
          Na przykład jak kupowałam maskotkę lisa w Fushimi Inari to chciałam od razu ją wziąć po zakupie a pan wziął mnie za rękę szybko odciągnął i potarł nad nią dwa krzemienie, jakby krzesząc ogień. Niesamowita sprawa kompletnie :O

          • Zaczarował, żeby list został listem:D Ciekawe… Cóż, dobrze, że nie mam żadnych listów w domu;p

  • o nie, ja już się boję, jak będzie wyglądało moje mieszkanie po wizycie w japonii. już jednego maneki neko mam, ale z japantown w los angeles ;) no i wszyscy, ktorzy wiedzą, że jadą, chcą żeby im ‚coś przywieźć’, więc biorę pusty plecak.

    ile w ogóle byliście w japonii?

    • byliśmy najdłużej ile się dało :D W sensie, prawie trzy miesiące.
      Moje mieszkanie aktualnie wygląda tak, że w każdym miejscu jest coś z Japonii :) Tylko znajomym nie przywiozłam za dużo bo już nie upchnęłam w walizce, tylko takie małe drobnostki :)

  • Kasia | Na Walizkach

    Miałam ochotę kupić prawie wszystko, powstrzymywał mnie mój racjonalizm (a czasem jeszcze mąż :D). Za to zostałam wielką fanką breloczków i wszelkich zawieszek. Z mniej typowych pamiątek mogę polecić… parasole. Co prawda mój entuzjazm, że nowy parasol ma wzorki jak jest mokry nieco zbladł, kiedy okazało się, że są na nim też swastyki (i noś w Polsce parasol ze swastami :]), ale i tak jestem zadowolna z mojej mini katany ;)
    Natomiast główną pamiątką okazał się nóż kuchenny, znaleźliśmy go na targu w Kioto i jest rewelacyjny (a do tego bardzo niecodziennie wygląda).

    • taaak, tak bardzo chciałam sobie tam kupić parasolkę, są śliczne! Nie widziałam takich ze swastykami, ale wiele kobiet miało takie piękne z kwiatami wiśni :) Tylko niestety mieliśmy sporo nadbagażu więc pewne rzeczy trzeba sobie było odpuścić ;)

  • Ach, czyli nie tylko ja wydałam fortunę w papierniczym (wysłałam sobie z Japonii sporą paczkę do Polski ;) )? Cóż za ulga ;)
    Chciałabym, żebyśmy i w Polsce mieli taki wielki wybór fajnej jakości artykułów papierniczych. Czasem mam problem, gdy chcę odpisać na list koleżankom z Japonii na jakiejś ładnej, europejskiej papeterii, bo po prostu.. poznikały ze sklepów.