Co zobaczyć w Helsinkach w jeden dzień + gdzie zjeść, jak poruszać się po mieście

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Helsinki to miasto bardzo małe, kameralne. Większość atrakcji można spokojnie zobaczyć w ciągu jednego dnia, chociaż moim zdaniem jeśli zostaniecie chwilę dłużej (zwłaszcza latem), to nie będzie problemu z nudą. Oto, co zobaczyć w Helsinkach!

Przez większość swojej historii Helsinki były niewielkim miastem i stolicą Finlandii było Turku (gdzie jest dzięki temu dużo więcej historycznych atrakcji). Helsinki zaczęły więc się rozwijać dopiero w XIX wieku. Sama Finlandia jako państwo powstała w 1917 roku, wcześniej była pod panowaniem rosyjskim, a jeszcze wcześniej – szwedzkim. W stolicy można więc zobaczyć sporo wpływów rosyjskich, szczególnie dużo widać podobieństw do Petersburga.

Część Helsinek jest położona na wyspach. Większość z nich jest tak mała, że mieści się na nich tylko latarnia morska, ale na innych stoją zwykłe bloki mieszkalne. Czasem zimą można przejść pieszo do tych wysp po zamarzniętym Bałtyku, super doświadczenie!

Najważniejsze, o czym muszę wspomnieć już na samym początku: Helsinki to nie jest miasto tanie. Średnio lunch dla jednej osoby będzie kosztował koło 15-20 euro, jeden bilet komunikacji publicznej to 2,90 euro (w pojeździe 3,20), noclegi zaczynają się od 30 euro za noc w hostelu. Najdroższy jest zdecydowanie alkohol, kieliszek wina to koło 8 euro, drinki w knajpie kosztują koło 15-20 euro. Można oczywiście nie szaleć i oszczędnie podróżować po Helsinkach, ale trzeba się nieco postarać.
Plusem jest fakt, że zarówno jedzenie, jak i hotele w Helsinkach są naprawdę wysokiej jakości. Znajdziecie też sporo przepięknych sklepów z ubraniami czy ozdobami do domu.

Gdzie spać w Helsinkach

Ja nocowałam w cudownym, nowym hotelu Lilla Roberts. Noc w nim kosztuje koło 200 euro ze śniadaniem, ale jeśli macie taki budżet, to gorąco polecam bo hotel jest przepiękny i kameralny, wystrój mają bardzo gustowny, łóżka wygodne i obsługa jest bardzo miła. Podają też najlepsze śniadania jakie jadłam w hotelu, PYCHA.

W Helsinkach są też sporo tańsze opcje, na przykład ThePark za 35 euro za pokój dwuosobowy czy CheapSleap w takiej samej cenie. Niestety jest to miasto dość drogie więc trzeba się przygotować na spore wydatki.

Szukaj najlepszego hotelu w HELSINKACH!


Jak się poruszać po Helsinkach

Stolica Finlandii jest bardzo mała, całe centrum i wszystkie zabytki można spokojnie zwiedzić pieszo, nawet jeśli nie lubicie chodzić. Nie ma nawet sensu jeździć komunikacją, o ile nie odejdziecie dalej od centrum. W każdym razie, jeden bilet na transport publiczny kosztuje 2,90 euro w automacie (3,20 w środku pojazdu), są również bilety na cały dzień lub kilka dni.

Dojazd z lotniska Vantaa do Helsinek

Najważniejsza zasada: nie bierzcie taksówki. Nawet Ubera. Zazwyczaj przejazd z lotniska do centrum kosztuje 40 euro, a w godzinach szczytu potrafi wyjść nawet 60 (!!!). Nie żartuję, sprawdziłam osobiście.

Najwygodniejszą i najszybszą opcją dojazdu z lotniska do centrum Helsinek jest pociąg, jedzie on pół godziny. Bilet kosztuje 5,50 euro i można go kupić w automatach VR na lotnisku. Do Helsinek jadą linie I oraz P.
W tej samej cenie są również autobusy do dworca głównego w Helsinkach, linie 415, 615, 617. Jadą one jednak nieco dłużej i pociągi są moim zdaniem wygodniejsze.

Co zobaczyć w Helsinkach w jeden dzień

Zaczynamy od Temppeliaukio, luterańskiego kościoła wykutego w skale. Z zewnątrz nie wygląda imponująco, ale warto zapłacić trzy euro by zobaczyć od środka tę fenomenalną budowlę. Temppeliaukio to jedna z najchętniej odwiedzanych atrakcji Finlandii i zdecydowanie najpiękniejszy kościół nowoczesny na świecie.

Stamtąd idziemy do kolejnego ciekawego miejsca: kaplicy ciszy Kamppi. Wykonana w całości z drewna kaplica choć luterańska, zachęca do wejścia i chwili refleksji każdego bez względu na wyznanie. Polecam to miejsce również niewierzącym!

Spod Kamppi warto przejść się w kierunku dworca głównego w Helsinkach, słynącego z dwóch par ogromnych, granitowych rzeźb które stoją u jego głównej bramy. Blisko dworca znajdują się dwa słynne muzea w Helsinkach: Kiasma ze sztuką współczesną oraz Ateneum ze sztuką fińską (które organizuje też świetne wystawy czasowe). Na placu po prawej stronie od dworca stoi pomnik pana Aleksisa Kivi, znanego pisarza fińskiego. Tam też zimą znajduje się lodowisko!

Na południe od dworca ciągnie się już typowe centrum miasta ze sklepami i restauracjami. Niech Was nie zdziwi ilość ludzi: tak, w Helsinkach jest całkiem mało turystów nawet w centrum i będziecie po głównych promenadach spacerować powoli i w spokoju. Tam też można posłuchać wspaniałych fińskich muzyków ulicznych, w tym pana Fedora Grigoreva grającego na butelkach. Magia!

Najsłynniejsza ulica Helsinek to Aleksanterinkatu, ale zdecydowanie ładniejsza jest Esplanadi, zielona aleja spacerowa. Po jednej jej stronie jest teatr Svenska, po drugiej przystań promów.

Zanim jednak będziemy odkrywać nadbrzeże Helsinek, warto skręcić w lewo do najbardziej rozpoznawalnego budynku stolicy Finlandii, czyli Katedry w Helsinkach. To ogromny, położony u szczytu schodów kościół luterański z wielkimi kolumnami i zielonymi kopułami, widoczny z daleka. Ponieważ jednak jest to świątynia luterańska, dekoracji w środku i na zewnątrz jest minimalna ilość. U stóp Katedry leży Plac Senacki, na środku którego jest posąg cara Aleksandra II, jest to podobno jedyny pozostały pomnik cara poza Rosją.

Z Placu Senackiego możemy pójść do niezwykłego Soboru Zaśnięcia Matki Bożej (Uspenskin katedraali), świątyni prawosławnej na wyspie Katajanokka – warto nie tylko wejść do środka soboru, ale również spędzić trochę czasu na wyspie.

Później polecam iść do przystani promów w Helsinkach, koło którego odbywa się mini-targ z pamiątkami. Niedaleko znajduje się też stara hala targowa Vanha kauppahalli, teraz pięknie odnowiona. Sprzedają tam przede wszystkim żywność, w tym bardzo egzotyczne przysmaki fińskie, np. mięso z niedźwiedzia czy łosia, a także produkty z moroszką (maliną nordycką).

Spod hali targowej można przejść się wzdłuż wybrzeża Bałtyku, zwłaszcza latem jest to fajna opcja, ponieważ przy brzegu jest kilka przyjemnych parków. Sam port zresztą też jest całkiem przyjemny, kameralny i niewielki.

Tym, którzy jeszcze mają czas i siłę polecam wycieczkę promem do fortu Suomenlinna. To położona na wyspie forteca zbudowana przez Szwedów dla ochrony przed siłami rosyjskimi, Suomenlinna była przez wiele lat uznawana za fort praktycznie nie do zdobycia. Aktualnie cała wyspa jest wpisana na listę UNESCO i mieszka na niej koło 800 osób. Suomenlinna jest szczególnie popularna latem, odbywają się tam wtedy liczne koncerty, wystawy i inne wydarzenie kulturalne. Na wyspę można się dostać promem, bilet w dwie strony kosztuje 5 euro.

Jeśli zostajecie w Helsinkach na dłużej, to pojedźcie koniecznie do parku narodowego Nuuksio, który jest najbardziej na południe wysuniętym parkiem Finlandii. Więcej o tym miejscu można przeczytać tutaj:


Super restauracje w Helsinkach

The Cock
Wysokiej klasy bar i restauracja serwująca jedzenie przez cały dzień. Świetne na drinka, ale też na piękną kolację.

Juuri
Fińska kuchnia współczesna w najlepszym wydaniu, w Juuri wszystkie składniki są z Finlandii. Specjalnością Juuri są też “sapas”, fińskie tapas.
Polecam zestawy lunchowe w Juuri za 26 euro za trzy dania.

Ravintola Savoy
Najsłynniejsza restauracja Helsinek, położona na siódmym piętrze teatru Savoy oferuje piękne widoki na miasto i luksusowe dania. Często znane restauracje zasiadają na laurach i przestają dbać o jakość jedzenia, ale 75-letni Savoy dalej podaje świetne dania.

Piece n’ Love
Naprawdę świetna i oryginalna pizza, ogromny wybór i w miarę przystępne ceny (jak na Helsinki).


Jeśli jesteście wegetarianami lub weganami, to Helsinki są dla Was jednym z najlepszych miejsc na świecie, po prostu tam wege nie jest niczym dziwnym i dosłownie każda knajpa oferuje takie posiłki. A, i najlepsze: w Finlandii wymyślili “pulled oats” które już niedługo podbiją świat, to jest mieszanka owsa i fasoli która 100% smakuje jak mięso, a nawet lepiej. Spróbujcie koniecznie, z knajp polecam:

Healthinki
Restauracja ze zdrowym jedzonkiem, gdzie możecie spróbować fińskich “superfoods”.

DATE + KALE
Podobna restauracja do Healthinki, 100% wegańskie i organiczne jedzenie, wszystko bardzo zdrowe. Date+Kale znajduje się w centrum handlowym Kampintori.


Gdzie do sauny w Helsinkach

Podobno na każdego mieszkańca Finlandii przypada jedna sauna, dlatego gdzie chodzić do sauny, jak nie tutaj!? Wizyta w saunie nie tylko (bardzo) skutecznie rozgrzewa, ale też pomaga walczyć z przeróżnymi chorobami, jest nawet fińskie powiedzenie “jeśli nie pomoże sauna i smoła, to nic nie pomoże”. Nie mam pojęcia na co niby pomaga smoła, ale sauna jest super.

Nowoczesne oblicze sauny można poznać w Löyly. To nowoczesna i modna przestrzeń która jest restauracją, ale również publicznie dostępną sauną. Rezerwacji można dokonać na tej stronie, 
Löyly jest też położone bezpośrednio nad Bałtykiem, więc jeśli macie ochotę na pływanie w morzu po saunie, to jak najbardziej można. Bardzo polecam skorzystanie chociaż raz z fińskiej sauny, to jedno z najlepszych doświadczeń!

Dajcie znać, czy przydały się powyższe wskazówki i oczywiście na pytania odpowiadam w komentarzach :)


Byłam w Helsinkach w ramach konferencji podróżniczej MATKA oraz zlotu blogerów NBE. Dziękuję za tę możliwość VisitFinland, NBE Finland, Lilla Roberts oraz wszystkim innym organizatorom!

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Zu

    W idealnym momencie opublikowałaś, będę w Helsinkach w lutym i na pewno się przyda, chociaż to będzie już drugi raz ;) Mam nadzieję, że chociaż pogoda mi się trafi!

    I super zdjęcia! Pamiętam Helsinki z zimowej zawieruchy przy temperaturze powyżej zera, więc takie słoneczne, mroźne zdjęcia to cudo.

    Co do fińskich nazw – pozwól, na drobną poprawkę: Temppeliaukio (albo Temppeliaukion Kirkko, czyli tłumacząc – Kościół Temppeliaukio). A pan nazywa się Aleksis Kivi, ta sama zasada – może być też Aleksis Kiven patsas, czyli pomnik Aleksisa Kivi. Jeśli chcesz, mogę wytłumaczyć o co chodzi z tym -n, to nie jest bardzo skomplikowane :)

    • Aha! Dzięki za czujność, już zmieniłam w tekście! Nieźle mi fińskie nazwy mieszają w głowie… Wytłumacz to -n proszę, po Twoich przykładasz mniej-więcej widzę o co chodzi, ale nie do końca :)
      No i oczywiście trzymam kciuki za dobrą pogodę w Helsinkach, mi się dwa razy trafiło słońce, tylko w zeszłym roku -30 więc nawet nic nie zwiedzałam bo mi aparat zamarzał po wyjściu na zewnątrz. Zresztą, nie tylko aparat :D

      • Zu

        Dzięki! Okej, to -n, to przypadek który nazywa się Genetiivi. Stosuje się go w kilku sytuacjach, ale głównie w celu pokazania, że coś do czego należy – na przykład Aleksandran blogi – Aleksandra + blogi = blog Aleksandry :) Używa się go też z przyimkami (np. sohvan alla = pod sofą) albo jako dopełnienie w zdaniu. Ale to najważniejsze zadanie, to odpowiadanie na pytanie ‚kogo?’ albo ‚czyje?’ – Aleksis Kiven patsas – pomnik Aleksisa Kivi, minun sauna – moja sauna. Mam nadzieję, że jest to jakkolwiek zrozumiałe :P

        • Rozumiem!
          Kurczę czy Ty się uczysz fińskiego? Gdy słuchałam jak mówią to było mi mega ciężko, niestety niepodobne do żadnego innego języka jaki znam… Wydaje mi się, że jest tak samo trudny jak polski ;)

          • Zu

            Uczę! Jest dosyć trudny, ale za to jest raczej logiczny, a wymowa jest wbrew pozorom prosta (bo język jest fonetyczny), więc moim zdaniem dla obcokrajowców nie znających obu języków jest raczej prostszy niż polski ;)

          • Trzymam kciuki za Twoją naukę wobec tego! Zwłaszcza, że fiński brzmi naprawdę super :)

          • Zu

            Dzięki!

  • Lubię takie wpisy, gdzie znajduje praktyczne wskazówki, dobrze, że ostrzegłaś przed taxi. Choć zwykle korzystamy z komunikacji publicznej to lepiej wiedzieć czego trzeba unikać ;)

    • No ale czasem się zdarzy podróż taksówką w środku nocy na lotnisko, a w Helsinkach stać na to tylko milionerów :D

  • Nigdy nie mów nigdy! :) Finlandia to super państwo!

    • stacjabalkany.pl

      Mi bardziej chodzi o to, że nie cierpię zimy:)

      • ale Finlandia latem jest bardzo fajna, mnóstwo natury, zieleni, a nadal pusto :)

        • stacjabalkany.pl

          Wiem ale nie mam aż tyle czasu, ale lubię czytać wszystkie Twoje wpisy, nawet o miejscach w których nie będę:)

  • Ciekawy post. Helsinki są na mojej liście do odwiedzenia :)

  • path

    „w każdym bądź razie”??? proszę poprawić, gdyż powiela Pani błędy językowe jako blogerka ;p

    • w przeciwieństwie do dziennikarzy nie mam niestety działu korekty na blogu i pewne błędy się zdarzają :) Dziękuję za zwrócenie uwagi, zapamiętam to na pewno i już poprawiam.