Lipcowe Ulubione

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Ulubione miejsca z ostatniego miesiąca w Portugalii oraz moja ulubione odkrycia w lipcu. Pochwal się co Tobie sprawiło przyjemność tego lata!

Ulubione ciekawostki z internetów:

Poolga – stronka zbierająca najładniejsze darmowe tapety na iPhone (i nie tylko), wykonane przez profesjonalnych ilustratorów. Gustowne, osobiste i ciekawe. Aktualnie mam Tropical, ale zobaczcie też tę z Grand Hotel Budapest!

Tofugu – ulubiony blog o kulturze japońskiej z bardzo, bardzo ładnymi obrazkami. Mnóstwo ciekawostek z Japonii od muzyki Chiptune przez legendy o kappie aż po dzień z życia japońskiego mnicha.

Zdjęcia Daniela Kordana

Generalnie nie interesuje mnie świat fotografii krajobrazowej… Mam wrażenie że wszystko wygląda tak samo, trudno odróżnić jednego autora od drugiego: prawie wszyscy kadrują w podobny sposób, używają podobnej palety barw i wybierają nieciekawe motywy. Wyjątkiem jest Daniel Kordan. Każda jego fotografia jest inna, cudowna i wyjątkowa, każdy szczegół na niej – magiczny. Czekam na każdy kolejny post na Instagramie, a w przerwach przeglądam jego 500px.

Hej, a znasz już moje konto na Instagramie@DuzePodroze ?


Pysiek

W końcu zdecydowaliśmy się wypożyczyć autko w Portugalii. Nie jeździłam już od ośmiu lat, w Krakowie miałam kilka jazd doszkalających ale zdecydowanie nie czułam się na siłach siadać za kierownicą. Okropnie się zestresowałam i już miałam zrezygnować, ale zobaczyłam Jego. Był pięknym Fiatem 500 w kolorze miętowym i od razu nazwaliśmy go Pysiek.

Po dziesięciu dniach z Pysiem już nie chciałam oddawać go z powrotem. Cudowne auto. Bardzo bym takie chciała.


Plaża Guincho

Pierwszym miejscem do którego pojechaliśmy z Pyśkiem była plaża Guincho. Właściwie to jechaliśmy na Cabo da Roca, najbardziej na zachód wysuniętą część Europy, ale chciałam pojechać mniejszą drogą i tak trafiliśmy na Guincho. To duża, piaszczysta plaża idealna dla surferów, przy niej tworzą się też wydmy.


Pałac Fronteira

Fronteira to prywatny pałac, otwarty tylko rano bo rodzina do której on należy dalej w nim mieszka i popołudniu korzysta z eksponowanych pokojów oraz ogrodu. Szczerze jest to najładniejsze miejsce w Lizbonie, każdy odwiedzający stolicę Portugalii powinien tam pojechać!


Lx Factory

W końcu też poszliśmy do słynnego Lx Factory i żałujemy, że nie udało się wcześniej. Na luzie, fajny klimat przypominający mi trochę Podgórze/Zabłocie w Krakowie, ładne sklepy i pyszne jedzonko. Super miejsce!


Mafra

Kolejne miejsce gdzie pojechaliśmy z Pyśkiem – byłam już wtedy całkiem pewna siebie, a w drodze powrotnej nawet nauczyłam się tankować!

Mafra to miasteczko pod Lizboną – jednak od zwyczajnych miast różni ją fakt, że w centrum stoi ogromny pałac. Jest tak wielki, że przejście na jego drugą stronę zajmuje jakieś pięć minut. Nie wiem po co, ale zwiedzało się super.


Spacery po Belem

Najprzyjemniejsze popołudnia w Lizbonie. Obserwowanie rybaków nad rzeką, wielkich lub malutkich łódek, biegających ludzi… Chwila spokoju od miasta i pracy. Za tym bulwarem będę tęsknić najbardziej.


Najpopularniejsze na blogu w lipcu:

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!