Kulinarna podróż: azjatyckie burgery łosiosiowe z sosem jogurtowym

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Wizyty u rodziny to oczywisty punkt każdego mojego powrotu do domu w Krakowie. Na jednym z takich wypadów zaproponowałam moim dziadkom, że przygotuję dla nich azjatyckie burgery z łososia na grillu – i nie mogłam lepiej trafić. Byli bardzo zdziwieni przygotowaniem, ale też pozytywnie zaskoczeni smakiem.

Łososia przygotowałam na swój ulubiony sposób: z sosem sojowym, sezamem i odrobiną imbiru. Uwielbiam to połączenie bo w taki prosty sposób uzyskuje on „azjatycki” smak. Połączony jeszcze ze słodkim sosem jogurtowo-cytrusowym daje on bardzo niezwykłe, a przecież tak proste w przygotowaniu, danie.

Azjatyckie burgery łososiowe z sosem jogurtowym

    • 450 gram łososia bez ości i skóry
    • 1 łyżka oleju sezamowego (niekoniecznie, ale daje super smak!)
    • 2 łyżki sosu sojowego
    • 1 cm imbiru, drobno pokrojonego
    • 2 ząbki czosnku
    • sok z połowy cytryny
    • 1/2 szklanki bułki tartej
    • kolendra lub pietruszka
    • sól i pieprz do smaku
    • odrobina oleju

    Sos:

    • łyżeczka miodu
    • pół pomarańczy
    • pół limonki
    • 1/2 szklanki naturalnego jogurtu gęstego Bakoma

    Dodatkowo:

    • 6 małych pit (mogą być też bułki jak na hamburgery)
    • sałata, pomidor, krążki cebuli do wypełnienia chlebków

Na samym początku rozpalamy grilla. Następnie robię sos: do jogurtu dodaję sok z limonki i pomarańczy oraz miód. Można też dodać pokrojone świeże zioła, ja dodałam koperek ale mięta czy pietruszka też super pasują. Porządnie mieszam i odstawiam.

Kroję połowę łososia na małe kawałki, dodaję do niego oleju sezamowego, sos sojowy, imbir, czosnek, sok z cytryny, sól i pieprz. Wszystko mielę blenderem ręcznym na gładką masę. Kroję drugą część łososia i dodaję do masy razem z bułką tartą i pietruszką. Mielę znowu ale tak, by w masie zostały małe kawałki łososia. Następnie z pasty łososiowej robię małe burgery – ich wielkość zależy od posiadanych bułek typu pita, ja miałam 4 duże i długie więc odpowiednio ukształtowałam burgery. Smaruję je delikatnie olejem, wkładam na tackę do grillowania i smażę przez 4 minuty z każdej strony. Można je również przygotować na mocno rozgrzanej patelni grillowej, a nawet na zwykłej patelni.

Wypełniam warzywami pity i wkładam gotowe burgery, polewam pysznym sosem i gotowe :)

Mimo licznych zaskoczeń dziadków („Jak to mielisz łososia?!”, „Jak to burgery?!”), danie spotkało się z pozytywnymi recenzjami. A babcia szybko wzięła sobie sos jaki nam pozostał – do wykorzystania w przyszłych daniach ;)

 


Wpis powstał we współpracy z Bakomą. Dziękuję za wspieranie firm, które wspierają Duże Podróże!

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!

  • Monika Sza

    Wielbię wszystko z sosem sojowym :D Burgery wyglądają pysznie! :)