Huawei P10 – pierwsze wrażenia z testów aparatu!

Zdjęcia i tekst: Aleksandra Bogusławska

Wiecie pewnie, że dotąd wszystkie zdjęcia na bloga były robione lustrzanką, tak bardzo przyzwyczaiłam się do robienia zdjęć moim aparatem że nawet nie sięgam po telefon. Pomimo wielu prób ciągle nie mogłam się przekonać do robienia zdjęć swoim iPhonem, coś mi nie pasowało i po prostu wygodniej było moim „zwykłym” aparatem.

Ostatnio jednak napisała do mnie firma Huawei z propozycją przetestowania ich telefonu P10 z obiektywem opracowanym we współpracy z Leica. Przyznam się zupełnie szczerze, że byłam na początku bardzo sceptyczna i myślałam, że najwyżej skończy się na kilku fotach i szybko wrócę do mojego Nikona, ale czytałam dużo dobrego o tym telefonie więc postanowiłam wypróbować co takiego potrafi. To było dla mnie mega zaskoczenie i bawiłam się super podczas robienia zdjęć, czego efekty widzicie w tym poście!

Huawei P10 ma dwa aparaty (opracowane przez mega znaną i cenioną wśród fotografów firmę Leica), które robią zdjęcie dokładnie w tym samym momencie. Następnie algorytm łączy te dwa zdjęcia w jedno, dzięki czemu ma ono wyższą jakość i większy kontrast.

Dla mnie jednak najważniejsze było to, że P10 ma możliwość robienia zdjęć z małą głębią ostrości i właśnie tę funkcję najbardziej chciałam sprawdzić. Chodzi tu o zdjęcia, na których wybrany obiekt będzie ostry, a tło „rozmazane”. Widzicie dobrze na zdjęciach w tym poście o co mi dokładnie chodzi. Na P10 można ustawić sobie dokładnie jak bardzo chcemy żeby tło było rozmazane i wybrać miejsce, które będzie ostre.

Efekt wygląda bardzo ciekawie, a zazwyczaj żeby go uzyskać trzeba kupować drogie aparaty i obiektywy. Mi to strasznie przypadło do gustu, ja jestem wielką fanką takich bajerów i po prostu teraz robię zdjęcia tylko w ten sposób. Na początku trzeba trochę poćwiczyć, żeby dobrze wychodziło (zwłaszcza przy zwierzętach i dzieciach), ale warto popróbować, bo efekty są prześliczne i bardzo w moim stylu!

Podobały mi się też bardzo ożywione kolory na zdjęciach, chyba najlepiej to widać gdy jest ciemno, bo zdjęcia przepięknie ożywają i nabierają kontrastu. Jednocześnie są bardzo naturalne i kolorowe, czyli dokładnie takie jak lubię, więc jest mi dużo łatwiej z takim telefonem niż z moim wielkim aparatem ;)

Muszę też wspomnieć, że dla mnie plusem jest rozmiar P10, nie jestem fanką ogromnych smartfonów które nie mieszczą mi się do ręki, a ten pasuje mi idealnie i się nie wyślizguje. Mnie przekonał w 100% i na pewno w najbliższym czasie pokażę Wam jeszcze sporo zdjęć z Huawei P10, jeśli macie jakiekolwiek pytania o smartfona to dajcie znać, wszystko dokładnie przetestuję!

Proszę nie promuj swoich linków w komentarzach, dzięki!