B

Budżet podróżniczy – jak planować podróżnicze wydatki (+ darmowy planer do pobrania)

Jednym z najczęstszych błędów, jakie popełniłam podczas planowania swoich podróży to brak ustalania budżetu, czyli tego ile wydam w całości na wyjazd. Wiele razy wyjeżdżałam z myślą “jakoś to będzie” i okazywało się, że… miałam zdecydowanie za mało pieniędzy na koncie! Bardzo źle wspominam te przypadki i nikomu ich nie życzę. Dlatego dziś o tym, jak zaplanować budżet podróżniczy – niezależnie od miejsca wyjazdu.

Dlaczego warto robić budżet podróżniczy?

Planowanie budżetu na podróż to sposób, by czuć się pewnym siebie. Daje szansę na spokojne przemyślenie ile chcesz wydać i na co, ale też wyszukać, jakie wydatki czekają na miejscu. Dzięki tworzeniu budżetu nie będzie przykrych niespodzianek. Tak naprawdę nieważne czy jedziesz za granicę czy do innego miasta w Polsce – budżet przyda się na każdym wyjeździe.


Napiszę też na samym początku, że absolutnie nie popieram brania kredytów na podróże, pożyczanie pieniędzy na podróż od znajomych, a już na pewno robienia zbiórek w Internecie. Jeśli chcesz się dowiedzieć o oszczędzaniu pieniędzy na wakacje, to polecam blog Michała Szafrańskiego. A ja będę się tylko dzielić wskazówkami do planowania budżetu przed i podczas podróży.


Szperanie po Internecie i zbierania informacji

W samodzielnym planowaniu podróży oraz ustalaniu i trzymaniu się budżetu podróżniczego podstawą jest spędzenie czasu na wyszukiwaniu informacji. Siedzenie na blogach, stronach, forach, szukanie po przewodnikach i pytanie znajomych. Im dokładniej chcesz się trzymać budżetu, tym więcej czasu trzeba przeznaczyć na to zbieranie informacji, bo wszystko musi być wypisane i wyliczone. Dzięki temu unikniesz przykrych niespodzianek na miejscu.

O planowaniu podróży i zbieraniu informacji napisałam cały ebook “Jak planować podróże”, w którym dzielę się wszystkimi stronami i sposobami na planowanie podróży. Zajrzyj do sklepu!

Sprawdzam też ceny restauracji czy hotelu zanim zarezerwuję bilet – sama podróż do niektórych miast potrafi być bardzo tania, podczas gdy wydatki na miejscu będą bardzo wysokie.

Jak zwykle polecam też przygotowywanie się do wyjazdu kilka tygodni (a nawet miesięcy) wcześniej, bo wtedy ceny biletów i hotelu są dużo niższe.

Elastyczność

Podczas przygotowywania budżetu podróżniczego bardzo ważne jest, by nie skupiać się na jednej możliwej opcji, ale by być elastycznym i rozważyć wszystkie dostępne możliwości, na przykład:

  • różne formy dojazdu, np. podróż autobusem zamiast lotu
  • lot do innego miasta w danym kraju, a potem podróż do miasta docelowego
  • jeżdżenie transportem publicznym, wynajmowanie roweru lub chodzenie pieszo
  • nocleg: wynajęcie pokoju (nie całego mieszkania) na Airbnb, nocleg na campingu, u znajomych
  • gotowanie jedzenia w zakwaterowaniu, zamiast jedzenia w restauracjach

Warto też jednak wziąć pod uwagę, że nie zawsze te bardziej oszczędne rozwiązania będą się bardziej opłacać! Na przykład: taniej będzie nocować w hotelu poza miastem, ale wtedy dojazd do centrum może zajmować kilka godzin dziennie i wiązać z dużym kosztem.

Realizm

Polecam też do tematu podejść realistycznie i po wcześniejszym szperaniu w Internecie i rozsądnie przemyśleć, ile tak naprawdę będzie kosztował wyjazd. W niektórych miejscach będzie bardzo ciężko porządnie oszczędzać więc zastanów się, na jak duże kompromisy chcesz iść – i czy w ogóle jest sens na nie iść.

Na przykład w Londynie nawet najtańsze śniadanie kosztuje 5 funtów (25zł) i gdy pierwszy raz byłam w mieście jako studentka, nie wiedziałam o tym i musiałam praktycznie głodować (podobno można taniej, ale po ponad 40 pobytach dalej nie znalazłam tanich opcji). Nie pozostawiło to bynajmniej najlepszych wspomnień i teraz myślę, że nie było warto jechać. Dlatego polecam stworzenie budżetu oraz realistycznej wizji kosztów w miejscu, do którego jedziesz.

Pieniądze na nieprzewidziane wydatki

Z doświadczenia w jeżdżeniu stopem po Francji posiadając tylko 100zł w kieszeni: lepiej mieć ze sobą spory zapas pieniędzy, choćby na czarną godzinę. Dlatego nawet po szukaniu i liczeniu co ile będzie kosztować, do ogólnego budżetu dodałabym ok. 20-30% więcej pieniędzy. Dla większego poczucia bezpieczeństwa i komfortu. A być może zechcesz wydać pieniądze na coś ekstra, jak ładna pamiątka, albo romantyczna kolacja w świetnej restauracji?

Chcę też wspomnieć, że nawet przy najlepiej przygotowanych wyjazdach może się okazać, że wydatki na miejscu będą większe. Będzie to lekcja na przyszłość więc nie przejmuj się, jeśli Ci się to zdarzy.


Jak ja planuję budżet podróżniczy

Na samym początku oczywiście wypisuję sobie, ile chcę maksymalnie wydać na mój wyjazd.

Potem staram się wyobrazić sobie jak będą wyglądać moje dnie, a potem wypisywać sobie co potrzebuję wyszukać i potencjalne koszta. Czyli na przykład: dojazd z mojego domu do lotniska, czy na lotnisku będę chciała coś zjeść albo czekają mnie nieprzewidziane opłaty, potem dojazd z lotniska docelowego do zakwaterowania, ile będzie mnie kosztował transport z hotelu do miasta, co chcę zwiedzać, ile mniej-więcej kosztuje jedzenie w lokalnych knajpach…

Robię więc sobie taką całkiem długą listę potencjalnych wydatków i krok po kroku wyszukuję informacje i ramowe koszty. Na początku mojego podróżowania szło to bardzo ciężko, ale po jakimś czasie to szukanie zaczyna zajmować coraz mniej czasu. Nie jestem też idealnie dokładna i nie obliczam kosztów co do grosza, raczej staram się ustalić ramowe koszta i ich nie przekraczać.

Dla ułatwienia, przygotowałam planer budżetu podróżniczego do pobrania za darmo! W pierwszym mailu z plenerem dostaniesz też moje sugestie, jak ten planer uzupełniać.


Daj znać, jeśli wpis się przydał! Trzymam kciuki!

KategorieBez kategorii
Aleksandra Bogusławska

Dwa lata spędziłam w podróży, żyjąc na walizkach i co kilka tygodni zmieniając adres zamieszkania. Dziś mieszkam na stałe w domku na szkockiej wsi. Dużo spaceruję, gotuję wegańsko, spędzam czas w ogrodzie, doceniam małe przyjemności i spokojne życie.
Jestem autorką wszystkich tekstów i zdjęć na stronie.

  1. Kaśka says:

    Prawdą jest , też nigdy nie robiłam planów wydatków ale też nie miałam przykrych niespodzianek ,że zabrakło budżetu . Z drugiej strony to dosyć ciężkie jeżeli jedziemy w nieznane rejony ponieważ informacje jakie znajdziemy nie zawsze przestawią rzeczywistość i w zasadzie zawsze tak miałam ,co do hotelu też raz musiałam dopłacać mimo wcześniej ustalonej ceny . Tu gdzie wyjeżdżam nic mnie nie zaskakuje .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *